
Jeszcze niedawno trudno było wyobrazić sobie brytyjskie miasta i miasteczka bez lokalnych pubów. Dla wielu mieszkańców są one czymś więcej niż miejscem, gdzie można napić się piwa – to centra życia społecznego, miejsca spotkań sąsiadów i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Wielkiej Brytanii. Tymczasem nowe dane pokazują, że puby znikają w alarmującym tempie. Tylko w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku zamknięto ich 161, czyli niemal dwa dziennie. Branża ostrzega, że bez dalszego wsparcia kolejne lokale mogą podzielić ten los.

W Wielkiej Brytanii znikają puby. Od początku roku zamykają się niemal dwa dziennie
Brytyjskie puby przeżywają jeden z najtrudniejszych okresów od lat. Jak wynika z danych opublikowanych przez British Beer & Pub Association (BBPA), tylko w pierwszym kwartale 2026 roku w Anglii, Szkocji i Walii działalność zakończyło 161 pubów. Oznacza to, że średnio z mapy Wielkiej Brytanii znikały niemal dwa lokale dziennie.
Skutki kryzysu odczuwają nie tylko właściciele lokali. Według organizacji zamknięcie pubów doprowadziło już do likwidacji ponad 2400 miejsc pracy, z czego około połowę zajmowali młodzi ludzie.
Dane pokazują również, że sytuacja się pogarsza. W analogicznym okresie ubiegłego roku zamknięto 128 pubów. Oznacza to wzrost liczby zamknięć o około 26 procent.
Puby to ważna część brytyjskiej gospodarki
Przedstawiciele branży podkreślają, że problem wykracza daleko poza sam sektor gastronomiczny. Według BBPA branża piwna i pubowa wnosi do brytyjskiej gospodarki ponad 34 miliardy funtów rocznie i wspiera ponad milion miejsc pracy.
Organizacja przypomina również, że puby odgrywają ważną rolę społeczną, szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie często stanowią jedno z niewielu miejsc spotkań mieszkańców.
Dlatego BBPA apeluje do rządu o stworzenie długoterminowego planu wsparcia dla branży. Jej przedstawiciele wskazują, że wysokie koszty działalności, rachunki za energię oraz obciążenia podatkowe sprawiają, że prowadzenie pubu staje się coraz trudniejsze.
Przeczytaj także: Wielka Brytania szykuje się na najgorsze. Rząd po cichu uruchamia plany kryzysowe
Rząd liczy na mundial
Władze zdecydowały się już na jeden krok, który może pomóc właścicielom lokali. W związku z rozpoczynającymi się w czerwcu Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 2026 rząd zgodził się na wydłużenie godzin otwarcia pubów podczas meczów reprezentacji Anglii i Szkocji.
Jeżeli drużyny awansują do fazy pucharowej, lokale będą mogły działać dłużej niż zwykle. W niektórych przypadkach sprzedaż alkoholu będzie możliwa nawet do godziny pierwszej lub drugiej w nocy.
Branża liczy, że mundial przyciągnie klientów i pozwoli części pubów poprawić wyniki finansowe. Przedstawiciele sektora podkreślają jednak, że jednorazowe wydarzenia nie rozwiążą problemów, z którymi puby zmagają się od lat.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.
