Przejdź do treści

Śmierć całej polskiej rodziny w Irlandii Północnej. Policja potwierdziła nowe, wstrząsające ustalenia

24/07/2026 14:49 - AKTUALIZACJA 24/07/2026 14:49
Wielka Brytania: Ciała polskiej rodziny znalezione w domu Ballymenie

Kilka dni po odkryciu ciał trojga członków polskiej rodziny w Ballymenie śledczy przekazali nowe, przełomowe informacje. To, co wcześniej określali jedynie jako „silną hipotezę”, zostało teraz oficjalnie potwierdzone. Policja po raz pierwszy poinformowała, że potwierdziły się najgorsze przypuszczenia dotyczące przyczyny śmierci 39-letniej Polki i jej 8-letniej córki.

Śmierć całej polskiej rodziny w Irlandii Północnej

Do tragedii doszło w domu przy Cullybackey Road w Ballymenie w Irlandii Północnej. W ubiegłym tygodniu policjanci znaleźli tam ciała 39-letniej kobiety, jej 8-letniej córki oraz 41-letniego mężczyzny. Od początku śledczy nie ujawniali szczegółów, podkreślając jedynie, że badają wszystkie okoliczności zdarzenia.

W najnowszym komunikacie Policja Służby Północnej Irlandii (PSNI) po raz pierwszy jednoznacznie potwierdziła, że 39-letnia Polka oraz jej 8-letnia córka zostały zamordowane. To ważna zmiana w komunikacji śledczych, którzy wcześniej unikali tak kategorycznych sformułowań.
Dotychczas policja informowała jedynie o „silnej hipotezie podwójnego zabójstwa, po którym nastąpiła nagła śmierć trzeciej osoby”. Teraz, po analizie zgromadzonego materiału dowodowego śledczy uznali, że mogą oficjalnie potwierdzić, iż matka i córka padły ofiarą zabójstwa.

Równolegle trwa dochodzenie dotyczące śmierci 41-letniego Polaka, ojca rodziny. Policja nie podała dotąd przyczyny jego zgonu. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że nie poszukują żadnej innej osoby w związku z tą sprawą i nic nie wskazuje na to, by mieszkańcom Ballymeny groziło jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Śledczy ponownie zaapelowali również o niespekulowanie na temat okoliczności tragedii do czasu zakończenia sekcji zwłok i pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej wstrząsającej sprawy.
Przeczytaj także: Tragedia w Wielkiej Brytanii. Zamordowano 51-letnią Polkę

Ballymena pogrążona w żałobie

15 lipca, dwa dni po tragedii, mieszkańcy Ballymeny, przedstawiciele polskiej społeczności oraz lokalnych władz spotkali się na czuwaniu zorganizowanym w Braid Arts Centre – informuje IrishTimes.com. Tego samego dnia rano w kościele All Saints odprawiono modlitwy w intencji zmarłej polskiej rodziny.
Szczególnie poruszyła mieszkańców śmierć 8-letniej dziewczynki, która uczęszczała do jednej z miejscowych szkół podstawowych. Jej odejście głęboko wstrząsnęło szkolną społecznością. Nauczyciele, rodzice i uczniowie wspominają ją jako pogodną, życzliwą i lubianą uczennicę. W mieście wciąż składane są kwiaty, znicze i pluszowe maskotki przed domem, w którym doszło do tragedii. Dalsza część artykułu poniżej

Nadal nie ujawniono tożsamości ofiar

Policja oraz przedstawiciele polskiego konsulatu nadal nie podali nazwisk zmarłych. Jak wyjaśniono, nastąpi to dopiero po powiadomieniu wszystkich członków rodziny mieszkających w Polsce i Wielkiej Brytanii.
Honorowy konsul RP Jerome Mullen poinformował, że oczekuje na decyzję policji dotyczącą zwolnienia ciał. Dopiero wtedy bliscy będą mogli zdecydować, czy pogrzeb odbędzie się w Polsce, czy w Irlandii Północnej.

Tymczasem dom przy Cullybackey Road pozostaje odgrodzony policyjnym kordonem. Każdego dnia pojawiają się tam mieszkańcy, którzy zostawiają kwiaty, znicze, pluszowe zabawki i kartki z wyrazami współczucia.