Przejdź do treści

Rachel Reeves pod ostrzałem. Krytycy alarmują: gigantyczna dziura w finansach Wielkiej Brytanii

05/06/2026 11:30 - AKTUALIZACJA 05/06/2026 11:30
Rachel Reeves pod ostrzałem Foto: Budynek brytyjskiego parlamentu w Londynie

Rachel Reeves pod ostrzałem. Brytyjska minister finansów Rachel Reeves znalazła się w centrum ostrej debaty dotyczącej stanu finansów publicznych. Coraz więcej ekonomistów, komentatorów i polityków zarzuca jej, że mimo rekordowych podwyżek podatków nie udało się ograniczyć zadłużenia państwa. Wręcz przeciwnie – według krytyków sytuacja miała znacząco się pogorszyć.

Rachel Reeves pod ostrzałem Foto: Rachel Reeves na tle flagi UK

Rachel Reeves pod ostrzałem. Miała zasypać „czarną dziurę”, powstała jeszcze większa

Jeszcze przed objęciem stanowiska Reeves wielokrotnie mówiła o „czarnej dziurze” w budżecie, którą odziedziczyła po poprzednim rządzie. To właśnie koniecznością uporządkowania finansów publicznych tłumaczyła kolejne podwyżki podatków.

Według krytyków efekty tych działań są jednak odwrotne od zamierzonych. Wskazują oni, że wyższe obciążenia podatkowe osłabiły nastroje konsumentów i przedsiębiorców. Wielu Brytyjczyków ograniczyło wydatki, a firmy zaczęły ostrożniej podchodzić do inwestycji, co negatywnie odbiło się na tempie wzrostu gospodarczego.
Przeczytaj też: Brytyjski rząd obiecał ulgę, ale emeryci mogą zostać z rachunkiem. Eksperci wskazują na poważny problem

Zadłużenie znacznie wyższe od prognoz

Najwięcej emocji budzą dane dotyczące zadłużenia państwa. Jeszcze przed dojściem Partii Pracy do władzy brytyjskie Biuro Odpowiedzialności Budżetowej (OBR) prognozowało, że roczne potrzeby pożyczkowe państwa będą wynosić około 85–87 mld funtów.

Tymczasem rzeczywiste kwoty okazały się znacznie wyższe. Według przytaczanych wyliczeń zadłużenie miało przekroczyć 150 mld funtów rocznie. Oznacza to różnicę sięgającą ponad 130 mld funtów w ciągu zaledwie dwóch lat w porównaniu z wcześniejszymi prognozami.

Podatki rosną, ale problem nie znika

Krytycy twierdzą, że dodatkowe wpływy z podatków nie doprowadziły do zmniejszenia deficytu. Zwracają uwagę, że wysokie obciążenia fiskalne mogą ograniczać aktywność gospodarczą, co w dłuższej perspektywie zmniejsza wpływy do budżetu.

Wśród podnoszonych argumentów pojawiają się także obawy o odpływ kapitału, słabszy rynek pracy oraz rosnące koszty obsługi długu publicznego – pisze express.co.uk. Szczególne znaczenie mają tutaj rentowności obligacji skarbowych, które wpływają na koszt finansowania państwa.

Rząd broni swojej polityki

Rachel Reeves konsekwentnie przekonuje, że realizowany plan przynosi efekty i pozwala przywrócić stabilność brytyjskiej gospodarce. Ministerstwo Finansów podkreśla również, że na sytuację ekonomiczną wpływają czynniki zewnętrzne, w tym napięcia geopolityczne i niepewność na światowych rynkach.

Jednak dla wielu ekspertów i komentatorów najbliższe miesiące będą kluczowym testem skuteczności obecnej polityki gospodarczej. Jeśli zadłużenie nadal będzie rosło w podobnym tempie, presja na rząd może jeszcze bardziej się nasilić, a dyskusja o stanie brytyjskich finansów publicznych stanie się jednym z najważniejszych tematów politycznych w kraju.