
Bezrobocie wśród młodych w Wielkiej Brytanii wraca jako jeden z najbardziej niepokojących sygnałów z brytyjskiego rynku pracy i edukacji. Wielka Brytania znalazła się w niechlubnej czołówce Europy pod względem odsetka osób w wieku 18–24 lata, które nie pracują, nie uczą się ani nie szkolą. Skala zjawiska rośnie, a liczby są trudne do zignorowania. Chodzi już o setki tysięcy młodych, którzy wypadają poza system, a to uderza w całe społeczeństwo.

Bezrobocie wśród młodych w Wielkiej Brytanii
Z danych przywołanych w raporcie Resolution Foundation wynika, że Wielka Brytania ma trzeci najwyższy odsetek młodych osób w tej sytuacji wśród najbogatszych państw Europy. Problem dotyczy około 900 tysięcy osób w wieku 18–24 lata, co oznacza najwyższy poziom od ponad dekady. Odsetek młodych pozostających poza edukacją i rynkiem pracy wzrósł z 13% w 2019 roku do 15% w 2025 roku, a gorzej wypadają jedynie Włochy i Litwa.
Przeczytaj też: Zarobki w Wielkiej Brytanii 2026. W tych branżach firmy pilnie szukają pracowników
Cztery przyczyny kryzysu

Autorzy raportu wskazują na cztery kluczowe filary, które składają się na rosnący problem. Na pierwszym miejscu pojawia się pogarszający się stan zdrowia młodych ludzi, szczególnie w obszarze zdrowia psychicznego. Coraz częściej trudności zdrowotne stają się realną barierą w podjęciu pracy albo kontynuowaniu nauki.
Drugim czynnikiem jest słaby system kształcenia zawodowego, który nie zapewnia wystarczającego przygotowania do startu na rynku pracy. Trzecim elementem pozostaje niewydolny system świadczeń – według ekspertów wielu młodych korzystających z pomocy nie otrzymuje ani adekwatnego wsparcia w aktywizacji, ani jasnych bodźców do powrotu do pracy lub edukacji. Czwartym powodem jest pogarszająca się sytuacja na rynku pracy, choć autorzy raportu podkreślają, że nie jest to jedyny winowajca.
Przeczytaj też: Brytyjskie miasto, gdzie mieszkańcy boją się wychodzić nocą. „Bezpieczniej czuję się w Londynie”
System, który nie pomaga?
Raport zwraca też uwagę na rosnącą liczbę młodych osób pobierających świadczenia bez obowiązku aktywnego poszukiwania pracy. Jak podaje The Guardian, liczba ta wzrosła z 160 tysięcy do 300 tysięcy od 2019 roku. W praktyce oznacza to większą grupę osób pozostających poza rynkiem pracy, ale też poza systemem skutecznego „powrotu” do aktywności.
W porównaniu z krajami, gdzie wskaźnik NEET jest niższy, brytyjski model wsparcia wypada słabiej, jeśli chodzi o realne prowadzenie młodych z powrotem do zatrudnienia czy nauki. Eksperci cytowani w kontekście raportu podsumowują to dosadnie: system „wymaga zbyt mało i oferuje zbyt mało”. To połączenie ma sprzyjać utrwalaniu bierności, zamiast ją przełamywać.
Rząd zapowiada działania
Rząd w Londynie zapowiada reformy i inwestycje, które mają odwrócić trend. W planach jest m.in. tzw. „gwarancja dla młodzieży”, finansowana kwotą 2,5 mld funtów, która ma przełożyć się na milion nowych możliwości edukacyjnych i zawodowych. Jednocześnie dodatkowe środki mają wspierać osoby z problemami zdrowotnymi, co ma ograniczyć sytuacje, w których trudności psychiczne lub fizyczne zamykają drogę do pracy.
Równolegle trwa przegląd systemu prowadzony przez Alana Milburna, którego zadaniem jest wskazanie głównych barier utrudniających młodym wejście na rynek pracy. Zapowiedzi są więc konkretne, ale w tle pozostaje pytanie, czy zmiany zostaną wdrożone na tyle szybko i skutecznie, by zatrzymać rosnącą liczbę młodych wypadających z obiegu.
Bezrobocie wśród młodych w UK – czy da się odwrócić trend?
Eksperci są zgodni, że bez inwestycji w zdrowie psychiczne, edukację zawodową i bardziej skuteczne wsparcie zatrudnienia sytuacja może się dalej pogarszać. W raporcie podkreślono, że kluczowe są rozwiązania, które nie tylko wypłacają świadczenia, ale też realnie pomagają wrócić do aktywności. To problem, który nie kończy się na statystykach – przekłada się na przyszłe zarobki, stabilność życiową i poczucie bezpieczeństwa młodych ludzi.
Jednocześnie wskazywane są przykłady krajów takich jak Holandia, gdzie odsetek młodych NEET jest nawet trzykrotnie niższy, co pokazuje, że zmiana jest możliwa. Dla Wielkiej Brytanii to moment szczególnie ważny, bo od podjętych decyzji zależy nie tylko bieżący rynek pracy, ale też perspektywy całego pokolenia wchodzącego w dorosłość.
