Przejdź do treści

Ogromna tragedia w Londynie. Trzyosobowa rodzina zginęła po upadku z 36. piętra wieżowca

09/06/2026 14:15 - AKTUALIZACJA 09/06/2026 15:22
Trzyosobowa rodzina zginęła po upadku z 36. piętra wieżowca Foto: ambulans

Trzyosobowa rodzina zginęła po upadku z 36. piętra wieżowca. Londyn wciąż próbuje zrozumieć okoliczności jednej z najbardziej wstrząsających tragedii ostatnich miesięcy. Z pierwszych ustaleń wynika, że za tragedią może stać choroba syna. 27 maja w dzielnicy Elephant and Castle zginęła trzyosobowa rodzina, która spadła z wysokiego budynku mieszkalnego Highpoint Tower. Ofiarami byli 47-letni Rakesh Pai, jego 46-letnia żona Aditi Paralkar oraz ich dziewięcioletni syn Sid. Na miejsce natychmiast skierowano policję, pogotowie ratunkowe, śmigłowiec medyczny oraz straż pożarną. Pomimo prób reanimacji wszystkich trzech osób nie udało się uratować.

Trzyosobowa rodzina zginęła po upadku z 36. piętra wieżowca Foto: policjant

Ciężka choroba syna

W centrum zainteresowania śledczych znalazła się sytuacja rodzinna i zdrowotna dziewięcioletniego Sida. Chłopiec od urodzenia zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Według brytyjskich mediów cierpiał na schorzenia nerek, miał trudności z poruszaniem się, nie mówił oraz wymagał stałej opieki.

Rodzice przez lata starali się zapewnić mu jak najlepsze leczenie. Około sześć lat temu rodzina wyjechała z Wielkiej Brytanii do Indii, gdzie miała dostęp do specjalistycznej pomocy medycznej oraz wsparcia bliskich mieszkających w Mumbaju. W ubiegłym roku wrócili jednak do Londynu.

Lokalny parlamentarzysta Neil Coyle przekazał mieszkańcom, że według informacji uzyskanych od policji ciężki stan zdrowia chłopca mógł mieć znaczenie dla zrozumienia sytuacji rodziny. Jednocześnie zaznaczył, że śledztwo nadal trwa.

Sąsiedzi słyszeli krzyki

Po tragedii pojawiły się relacje osób mieszkających w tym samym budynku. Jedna z sąsiadek poinformowała policję, że w tygodniach poprzedzających zdarzenie słyszała dochodzące z mieszkania rodziny krzyki i głośne kłótnie.

Znajomi rodziny opisywali natomiast ogromne obciążenie emocjonalne związane z wieloletnią opieką nad ciężko chorym dzieckiem. Według ich relacji szczególnie trudny był to okres dla Aditi, która próbowała łączyć wymagającą pracę zawodową z obowiązkami opiekuńczymi.

Kim byli Rakesh i Aditi?

Bliscy podkreślają, że rodzina była ceniona przez otoczenie. Rakesh, znany znajomym jako Robin, pracował jako konsultant finansowy i angażował się w działalność charytatywną. Wspierał organizacje pomagające osobom z demencją oraz niewidomym. Aditi również była wysoko oceniana przez współpracowników. Opisywano ją jako osobę lojalną, pracowitą i zawsze gotową do pomocy.

Małżeństwo przebywało tymczasowo w luksusowym wieżowcu Highpoint Tower. Jednocześnie planowali połączenie dwóch należących do nich mieszkań w londyńskiej dzielnicy Clapham w jeden rodzinny dom.
Przeczytaj też: Ponad 1300 zgonów miesięcznie w Anglii z powodu długiego oczekiwania na SOR-ach

Trzyosobowa rodzina zginęła po upadku z 36. piętra wieżowca

Jak podaje The Mirror, Policja Metropolitalna traktuje sprawę jako nagłą i niewyjaśnioną śmierć. Funkcjonariusze podkreślają, że na obecnym etapie nie ujawniono wszystkich ustaleń, a śledztwo ma odpowiedzieć na pytanie, co dokładnie wydarzyło się w wieżowcu tamtego poranka.

Dla rodziny, przyjaciół i mieszkańców okolicy pozostaje to przede wszystkim ogromna ludzka tragedia. Wiele osób liczy, że prowadzone postępowanie pozwoli wyjaśnić okoliczności zdarzenia i rozwiać pojawiające się od dni wątpliwości.