
Nowe zasady rozliczania kilometrówki w Wielkiej Brytanii. HMRC potwierdził stawki zwrotu kosztów za używanie prywatnych pojazdów do celów służbowych. Dla wielu osób to realna szansa na odzyskanie odczuwalnych kwot w ramach ulgi podatkowej, zwłaszcza gdy pracodawca nie pokrywa w pełni kosztów przejazdów. Najbardziej opłaca się to tym, którzy w związku z pracą robią rocznie mniej niż 10 tys. mil. Warto wiedzieć, kto dokładnie może skorzystać i jakie warunki trzeba spełnić.

Nowe zasady rozliczania kilometrówki w Wielkiej Brytanii – kto może skorzystać z ulgi?
Ulga dotyczy osób, które wykorzystują własny pojazd do obowiązków zawodowych, m.in. samochód, vana, motocykl albo rower. Kluczowe jest jednak to, by były to przejazdy służbowe, a nie zwykłe dojazdy z domu do stałego miejsca pracy. HMRC podkreśla, że codzienny dojazd najczęściej nie kwalifikuje się do rozliczenia, wyjątkiem mogą być wyjazdy do tymczasowego miejsca pracy.
Z rozwiązania mogą skorzystać zarówno pracownicy etatowi, jak i osoby, którym pracodawca nie zwraca pełnych kosztów podróży służbowych. W praktyce oznacza to, że jeśli firma zwraca tylko część wydatków związanych z użyciem prywatnego pojazdu, możliwe jest ubieganie się o ulgę podatkową od brakującej różnicy.
Przeczytaj też: Bierzesz te leki? Możesz stracić prawo do prowadzenia samochodu. Kierowcy często nie mają o tym pojęcia
Ile można odzyskać?
Najważniejsza dla większości kierowców jest stawka dla samochodów i vanów. Za pierwsze 10 tys. mil przejechanych służbowo w danym roku podatkowym przysługuje zwrot w wysokości 45 pensów za milę. Po przekroczeniu tego progu stawka spada do 25 pensów za milę, co sprawia, że najwyższe rozliczenie dotyczy właśnie osób, które mieszczą się w limicie 10 tys. mil.
Inne stawki dotyczą pozostałych środków transportu. Motocykliści mogą rozliczać 24 pensy za milę, a osoby korzystające z roweru – 20 pensów za milę, niezależnie od dystansu. Jak wyjaśnia HMRC, te stawki mają odzwierciedlać typowe koszty eksploatacji pojazdu, w tym m.in. paliwo, serwis, ubezpieczenie czy zużycie auta.
Można cofnąć się nawet o cztery lata
Dla wielu kierowców szczególnie istotne jest to, że wnioski nie muszą dotyczyć wyłącznie bieżącego roku podatkowego. HMRC pozwala ubiegać się o zwrot również za cztery poprzednie lata, o ile spełnione są wymagane warunki. W efekcie osoby, które regularnie jeżdżą prywatnym pojazdem w celach służbowych, mogą w rozliczeniu odzyskać naprawdę znaczące kwoty.
To rozwiązanie ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy pracownik przez dłuższy czas ponosił koszty przejazdów z własnej kieszeni lub gdy pracodawca rozliczał tylko część wydatków. W takich sytuacjach możliwość „nadrobienia” kilku lat wstecz potrafi zrobić dużą różnicę w domowym budżecie.
Przeczytaj też: Najdłuższy korek na świecie. Kierowcy stali aż 12 dni
Dokumentacja jest kluczowa
Aby skorzystać z ulgi, trzeba prowadzić dokładną ewidencję przejazdów. HMRC wymaga zapisów obejmujących m.in. powód podróży, kod pocztowy miejsca rozpoczęcia trasy i punkt docelowy każdego przejazdu. Jeśli ktoś pracuje dla więcej niż jednego pracodawcy, powinien przygotować oddzielne zestawienia dla każdej firmy – przypomina portal birminghammail.co.uk.
Urząd wskazuje też, że gdy pracodawca zwrócił jedynie część kosztów paliwa lub energii, podatnik może ubiegać się o ulgę od pozostałej kwoty. W praktyce to właśnie rzetelna dokumentacja przesądza o tym, czy rozliczenie kilometrówki przebiegnie sprawnie i czy HMRC zaakceptuje roszczenie.
