
Rosnące ceny paliw, droższa żywność i coraz większe obawy o skutki wojny na Bliskim Wschodzie zaczynają coraz mocniej uderzać w mieszkańców Wielkiej Brytanii. Brytyjski rząd przyznaje już otwarcie, że konflikt wpływa na codzienne życie milionów ludzi — od rachunków za energię po ceny wakacyjnych wyjazdów i zakupów spożywczych. Teraz władze w Londynie chcą uruchomić szeroki pakiet ulg i oszczędności, który mają odczuć zarówno mieszkańcy, jak i turyści odwiedzający Wielką Brytanię tego lata. Jak poinformowano na stronie GOV.UK, rząd rozpoczął konsultacje dotyczące czasowego zawieszenia ceł na ponad 100 podstawowych produktów spożywczych i codziennego użytku. Jednocześnie zatwierdzono już podwyżkę kilometrówki dla milionów pracowników oraz przedłużenie zamrożenia podatku paliwowego.

Wielka Brytania chce znieść cła na 125 produktów
Na liście produktów objętych planowanymi ulgami znalazło się aż 125 artykułów spożywczych i produktów codziennego użytku. Są tam między innymi owoce, warzywa, oleje, produkty piekarnicze, napoje, sosy i czekolada. Rząd wymienia między innymi czosnek, awokado, mango, nektarynki, oliwę z oliwek czy fasolę w puszkach.
Brytyjskie ministerstwo finansów podkreśla, że działania mają pomóc ograniczyć skutki gwałtownie rosnących kosztów życia i napiętej sytuacji na światowych rynkach energii.
Przeczytaj też: Rewolucja dla najemców w Anglii. Miliony osób dostaną ważny dokument od właścicieli mieszkań
Kierowcy i pracownicy dostaną większe wsparcie
Jedną z najważniejszych zmian jest podwyższenie kilometrówki dla osób używających prywatnych samochodów do pracy. To pierwsza taka podwyżka od 15 lat.
Stawka zwolniona z podatku wzrośnie z 45 do 55 pensów za milę dla pierwszych 10 tysięcy mil rocznie. Według wyliczeń brytyjskiego rządu osoba pokonująca służbowo około 6 tysięcy mil rocznie może dzięki temu zaoszczędzić ponad 120 funtów.
Zmiany mają objąć około 3 milionów osób — w tym opiekunów, hydraulików, budowlańców, kurierów i pracowników sektora publicznego, którzy codziennie dojeżdżają własnymi samochodami.
Kanclerz skarbu Rachel Reeves przyznała, że rząd musi reagować na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie.
– Wojna w Iranie nie jest naszą wojną, ale musimy odpowiedzieć na jej konsekwencje. Moim priorytetem jest utrzymanie cen na możliwie niskim poziomie dla rodzin i przedsiębiorstw – powiedziała. Przeczytaj także: Świat wstrzymuje oddech po nowych atakach USA i Iranu. Ropa i giełdy reagują natychmiast
Zmiany odczują także turyści
Pakiet ulg ma wpłynąć również na koszty wakacyjnych wyjazdów i letnich atrakcji. Brytyjski rząd zapowiedział wcześniej czasowe obniżki VAT między innymi na bilety do teatrów, parków rozrywki i części atrakcji turystycznych. Wprowadzono także darmowe przejazdy autobusami dla dzieci w wieku od 5 do 15 lat w Anglii oraz obniżki VAT na posiłki dla dzieci w restauracjach.
Rząd liczy, że działania pomogą pobudzić turystykę i zachęcą mieszkańców do spędzania wakacji w kraju mimo rosnących kosztów życia.
Władze podkreślają jednak, że sytuacja pozostaje bardzo napięta. Rosnące ceny ropy, problemy z transportem morskim i obawy o dalszą eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą w najbliższych miesiącach nadal wpływać na ceny paliw, żywności i energii w całej Europie.cal
