
Konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie gwałtownie się zaostrza, a skutki najnowszych ataków coraz boleśniej odczuwają także mieszkańcy Europy. Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne uderzenia na cele związane z Iranem, a w regionie pojawiły się nowe doniesienia o atakach rakietowych i dronowych. Światowe rynki zareagowały natychmiast.

Świat wstrzymuje oddech po nowych atakach USA i Iranu
W czwartek, 28 maja 2026, ceny ropy znów mocno wzrosły, na giełdach pojawiła się nerwowa wyprzedaż, a eksperci ostrzegają przed ryzykiem nowego kryzysu energetycznego i dalszych niedoborów surowców. Coraz więcej firm alarmuje, że gwałtownie rosnące koszty paliw i transportu mogą uderzyć w produkcję, handel i ceny praktycznie wszystkich towarów. Dla zwykłych mieszkańców oznacza to przede wszystkim jedno — droższe tankowanie, wyższe rachunki i kolejne podwyżki cen w sklepach.
Reuters podaje, że amerykańskie wojsko przeprowadziło nowe ataki na cele wojskowe w Iranie oraz zestrzeliło irańskie drony w pobliżu cieśniny Ormuz — jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.
Przeczytaj także: Polska i Wielka Brytania podpisały przełomową umowę. Dotyczy bezpieczeństwa i zbrojeń
Nerwowe wyprzedaże na giełdach, ceny ropy znowu rosną
Europejskie giełdy zanotowały w czwartek spadki po kolejnym zaostrzeniu konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Inwestorzy obawiają się, że eskalacja napięcia może mocno uderzyć w światową gospodarkę.
Paneuropejski indeks STOXX 600 stracił około 0,6 proc. i około godziny 11:25 czasu polskiego spadł do poziomu 624,28 punktu. Na minusie znalazły się także wszystkie główne giełdy w Europie.
Mocno wzrosły również ceny ropy naftowej, która ma kluczowe znaczenie dla Europy borykającej się z problemami energetycznymi. Cena baryłki podskoczyła o ponad 2,5 proc. i zbliżyła się do poziomu 97 dolarów.
Na sytuacji szczególnie tracą linie lotnicze, które są bardzo wrażliwe na wzrost kosztów paliwa. Akcje takich przewoźników jak Air France i Ryanair spadły o około 2 proc.
Europa obawia się nowej fali drożyzny
Rosnące ceny ropy już teraz zaczynają odbijać się na europejskiej gospodarce. Firmy transportowe i przemysł energochłonny alarmują, że dalszy wzrost kosztów paliw może przełożyć się na kolejne podwyżki cen praktycznie wszystkich produktów — od żywności po usługi.
Nerwowo reagują również światowe giełdy. Inwestorzy wycofują kapitał z bardziej ryzykownych aktywów i przenoszą środki do bezpieczniejszych inwestycji – informuje agencja Reutera.
Przeczytaj także: Paliwowy chaos w Wielkiej Brytanii. Ceny biją rekordy, Londyn zmienia decyzję ws. ropy z Rosji
Analitycy zwracają uwagę, że Europa znajduje się dziś w szczególnie trudnym położeniu. Wiele państw nadal nie odbudowało się po wcześniejszych kryzysach energetycznych, a kolejny gwałtowny wzrost cen paliw i gazu mógłby ponownie uderzyć zarówno w przedsiębiorstwa, jak i miliony zwykłych mieszkańców.
