
Tragiczny finał rodzinnego wyjazdu pod namiot. Do tragedii doszło w sobotę, 5 września, w zalesionym terenie niedaleko Strawberry Lane w pobliżu Great Wyrley w Staffordshire. Około godziny 8.39 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące poważnego zagrożenia zdrowia dziecka. Na miejsce skierowano dwa zespoły pogotowia, dwóch ratowników medycznych oraz śmigłowiec należący do Midlands Air Ambulance Charity. Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, zastali trzymiesięczną dziewczynkę w stanie zatrzymania krążenia. Mimo natychmiastowej reanimacji i zastosowania zaawansowanych procedur ratunkowych życia dziecka nie udało się uratować.

Cztery osoby zatrzymane
W związku ze śmiercią niemowlęcia policja wszczęła dochodzenie w kierunku podejrzenia morderstwa. Funkcjonariusze zatrzymali cztery osoby przebywające na miejscu zdarzenia. Wśród nich znaleźli się 42-letni mężczyzna i 30-letnia kobieta z South Staffordshire, a także 20-letnia kobieta z Wolverhampton oraz 18-letni mężczyzna z Walsall. Wszyscy zostali zatrzymani pod zarzutem podejrzenia morderstwa. Po przesłuchaniach cała czwórka została jednak zwolniona za kaucją z nałożonymi warunkami. Policja kontynuuje śledztwo.
Policja apeluje, by nie wyciągać pochopnych wniosków
Śledczy podkreślają, że na tym etapie nie można przesądzać, co dokładnie doprowadziło do śmierci dziecka. Inspektor Josh Lee z zespołu Staffordshire Police zajmującego się ochroną dzieci zaznaczył, że funkcjonariusze intensywnie pracują nad ustaleniem wszystkich okoliczności tragedii. Policja zwróciła się również do mieszkańców z apelem o powstrzymanie się od rozpowszechniania niesprawdzonych informacji w internecie. Funkcjonariusze zaznaczyli, że choć cztery osoby zostały zatrzymane pod zarzutem podejrzenia morderstwa, śledztwo znajduje się na bardzo wczesnym etapie, a jego przebieg może jeszcze przynieść nowe ustalenia.
Przeczytaj też: Ciężarna zginęła po upadku z dziewiątego piętra. Pół godziny później lekarze uratowali jej nienarodzone dziecko
Tragiczny finał rodzinnego wyjazdu pod namiot
Jak podaje BBC, według policji zdarzenie jest traktowane jako odosobniony przypadek i obecnie nie ma powodów, by sądzić, że społeczność lokalna jest zagrożona. Okoliczności śmierci trzymiesięcznej dziewczynki nadal są wyjaśniane. Śledczy zabezpieczają dowody i próbują ustalić dokładny przebieg wydarzeń, które doprowadziły do tragedii podczas rodzinnego biwaku.
