
Potężna erupcja wulkanu powoduje poważne utrudnienia w ruchu lotniczym, a sytuacja w ostatnich godzinach jeszcze się pogorszyła. Zamknięto lotniska, setki tysięcy podróżnych odczuły skutki wybuchu, a chmura popiołu wulkanicznego nadal zagraża samolotom. Władze ostrzegają, że wzmożona aktywność wulkanu może się utrzymać. Pasażerowie mierzą się z masowymi odwołaniami i opóźnieniami lotów, nie wiedząc, kiedy dotrą do celu.
Chmura popiołu dotarła nad lotniska
Wulkan Anak Krakatau w Indonezji, położony w Cieśninie Sundajskiej między Jawą a Sumatrą, wybuchł w niedzielę, wyrzucając do atmosfery ogromne ilości popiołu. Chmura dotarła między innymi nad stolicę kraju, Dżakartę. Główne międzynarodowe lotnisko Indonezji – Soekarno-Hatta – zamknięto, gdy badania potwierdziły obecność popiołu wulkanicznego w przestrzeni powietrznej. Stanowi on poważne zagrożenie dla samolotów.
Sytuacja jest znacznie poważniejsza, niż wynikało z niedzielnych doniesień. Według danych opublikowanych w poniedziałek utrudnienia objęły ponad 2300 lotów i dotknęły przeszło 270 tys. pasażerów. Siedem lotnisk pozostaje zamkniętych, w tym dwa w rejonie Dżakarty. Lotnisko Soekarno-Hatta miało nie przyjmować samolotów co najmniej do godz. 18 czasu lokalnego w poniedziałek. Wiatr i sucha pogoda sprzyjały dalszemu rozprzestrzenianiu się popiołu.
Przeczytaj także: Potworna tragedia na lotnisku w Miami. Samolot wypadł z pasa i stanął w płomieniach. Pięć osób nie żyje
Popiół wzniósł się na wysokość około 15 kilometrów
Podczas erupcji pióropusze popiołu sięgnęły około 50 tys. stóp, czyli ponad 15 kilometrów nad poziomem morza. Popiół wulkaniczny stanowi poważne zagrożenie dla lotnictwa, ponieważ jego cząsteczki mogą dostać się do silników samolotów i doprowadzić do ich uszkodzenia.
Władze ostrzegają przed kolejnymi erupcjami. Mieszkańców terenów objętych skutkami wybuchu wezwano do noszenia maseczek i ograniczenia czasu spędzanego na zewnątrz.
Problemy nie ograniczają się do lotnisk. W kilku rejonach pokrytych popiołem szkoły przeszły na nauczanie zdalne, a mieszkańcy zgłaszali podrażnienia oczu i inne dolegliwości wywołane przez unoszące się w powietrzu cząsteczki. Erupcja utrudniła także pracę rybakom. Indonezyjska agencja zarządzania kryzysowego zaapelowała do mieszkańców o zachowanie czujności, zabezpieczenie źródeł wody i unikanie kontaktu z popiołem.
Pilne ostrzeżenia dla mieszkańców i turystów
Dla wulkanu Anak Krakatau obowiązuje trzeci poziom alarmowy. Indonezyjska Agencja Geologiczna odnotowała intensywną aktywność erupcyjną, której towarzyszyły fontanny lawy, chmury popiołu i głośne eksplozje. Według ekspertów aktywność wulkanu nasiliła się po wznowieniu erupcji tego lata.
Władze nie informują o bezpośrednim zagrożeniu tsunami. Ograniczyły jednak dostęp do rejonu krateru, a statki przepływające w pobliżu muszą zachować szczególną ostrożność.
Najnowsze dane opublikowały w poniedziałek agencje Reutera i Associated Press. Indonezyjskie Ministerstwo Transportu potwierdziło, że popiół wulkaniczny utrzymuje się nad lotniskiem Soekarno-Hatta od niedzieli. W pierwszych godzinach po jego zamknięciu utrudnienia objęły 209 lotów i 22 798 pasażerów. Liczby szybko rosły wraz z przedłużaniem się zakłóceń i zamykaniem kolejnych portów lotniczych.
Dalszy rozwój sytuacji zależy od aktywności wulkanu oraz kierunku wiatru, który przenosi popiół.
Anak Krakatau ma tragiczną historię. W grudniu 2018 roku osunięcie się części wulkanu wywołało tsunami, które uderzyło w wybrzeża Cieśniny Sundajskiej i zabiło ponad 400 osób. Obecna erupcja nie spowodowała podobnego zjawiska, ale tragiczne wydarzenia sprzed lat tłumaczą wysoki poziom gotowości służb.
Indonezja leży na Pacyficznym Pierścieniu Ognia – jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie i wulkanicznie obszarów na świecie.
