Przejdź do treści

Ponad połowa dorosłych na zasiłkach. To brytyjskie miasto znalazło się na szczycie niechlubnego rankingu

15/10/2026 09:32 - AKTUALIZACJA 15/10/2026 09:32
mieszkańcy na zasiłkach w Wielkiej Brytanii

W jednym z brytyjskich kurortów wakacyjnych skala problemów z zatrudnieniem jest wyjątkowo duża. Najnowsze dane pokazują, że w niektórych dzielnicach ponad połowa mieszkańców w wieku produkcyjnym otrzymuje świadczenia związane z brakiem pracy. Na szczycie zestawienia znalazła się dzielnica, w której z takiego wsparcia korzysta 2880 osób. Problem nie ogranicza się jednak do jednego miasta. Opublikowane statystyki pokazują, które obszary Anglii i Walii zmagają się z największą skalą bezrobocia i pobierania świadczeń.

mieszkańcy na zasiłkach w Wielkiej Brytanii

Brytyjski kurort na szczycie niechlubnego rankingu

Jak informuje „Daily Express”, powołując się na dane brytyjskiego Ministerstwa Pracy i Emerytur (DWP), pierwsze miejsce w zestawieniu zajęła dzielnica Bloomfield w Blackpool. To popularny niegdyś kurort nad Morzem Irlandzkim, znany między innymi z charakterystycznej wieży i atrakcji turystycznych. Według danych za marzec 2026 roku spośród 5121 mieszkańców Bloomfield w wieku od 16 do 64 lat aż 2880 pobierało świadczenia związane z pozostawaniem poza rynkiem pracy. Oznacza to 56 proc. osób w wieku produkcyjnym.

Na drugim miejscu znalazła się dzielnica Rhyl West w walijskim Denbighshire. Tam świadczenia otrzymywało 1858 spośród 3384 mieszkańców w wieku produkcyjnym, czyli 55 proc. Trzecie miejsce zajęła Claremont, również położona w Blackpool. W tej dzielnicy odpowiednie świadczenia pobierało 49 proc. mieszkańców w wieku produkcyjnym.

Oto 10 dzielnic z największym odsetkiem osób pobierających świadczenia

Zestawienie przygotowane na podstawie danych DWP obejmuje dzielnice Anglii i Walii. Wśród obszarów z najwyższym odsetkiem osób otrzymujących świadczenia znalazły się:

  1. Bloomfield, Blackpool – 56 proc.
  2. Rhyl West, Denbighshire – 55 proc.
  3. Claremont, Blackpool – 49 proc.
  4. Grangetown, Redcar and Cleveland – 47 proc.
  5. Oak Tree, Mansfield – 47 proc.
  6. Gwynfi and Croeserw, Neath Port Talbot – 47 proc.
  7. Pen-y-waun, Rhondda Cynon Taf – 47 proc.
  8. West Clacton and Jaywick Sands, Tendring – 46 proc.
  9. East Marsh, North East Lincolnshire – 46 proc.
  10. Pier, Tendring – 45 proc.

Dane pokazują, że problem jest szczególnie widoczny w niektórych nadmorskich miejscowościach oraz częściach Walii i północnej Anglii. W pierwszej dziesiątce znalazły się po dwie dzielnice z Blackpool i obszaru Tendring.
Przeczytaj też: Ile oszczędności warto mieć na czarną godzinę w Wielkiej Brytanii? Od tej kwoty zacznij

Miliony osób otrzymują świadczenia poza rynkiem pracy

Skala zjawiska jest widoczna również w danych ogólnokrajowych. W marcu 2026 roku w Anglii i Walii około 6,1 mln osób w wieku produkcyjnym pobierało świadczenia związane z pozostawaniem poza rynkiem pracy. Według „Daily Express” odpowiadało to mniej więcej jednej szóstej całej populacji w tym wieku.

Warto jednak zaznaczyć, że statystyka nie oznacza, iż wszystkie te osoby są bezrobotne w potocznym znaczeniu. Uwzględnia między innymi osoby pobierające Universal Credit, które nie mają obowiązku poszukiwania pracy, osoby chore i z niepełnosprawnościami otrzymujące Employment and Support Allowance, a także część osób pobierających Jobseeker’s Allowance. Oznacza to, że zestawienie dotyczy szerzej świadczeń dla osób pozostających poza zatrudnieniem, a nie wyłącznie osób zdolnych do pracy, które jej aktywnie poszukują.

Władze zapowiadają wsparcie dla mieszkańców

Rosnące wydatki na świadczenia budzą debatę na temat skuteczności systemu pomocy i możliwości powrotu do zatrudnienia. John O’Connell z organizacji TaxPayers’ Alliance wskazał na potrzebę zwiększania zachęt do podejmowania pracy i ograniczania długotrwałej zależności od świadczeń.

Blackpool Council podkreśla natomiast, że prowadzi programy pomagające mieszkańcom zdobywać umiejętności, pokonywać bariery w zatrudnieniu i znajdować pracę. Samorząd współpracuje w tym celu z pracodawcami, placówkami edukacyjnymi i lokalnymi organizacjami. Brytyjskie Ministerstwo Pracy i Emerytur deklaruje z kolei inwestycje w pomoc osobom z niepełnosprawnościami, przewlekle chorym oraz młodym ludziom poszukującym pracy.

Statystyki pokazują, jak duże wyzwania stoją przed niektórymi lokalnymi społecznościami. Nie wyjaśniają jednak samodzielnie przyczyn takiej sytuacji ani nie oznaczają, że wszyscy pobierający świadczenia mogą podjąć zatrudnienie.