
Olbrzymie rekiny pojawiły się u wybrzeży Irlandii. Spotkanie z rekinem zwykle kojarzy się z niebezpieczeństwem, jednak u wybrzeży Irlandii wygląda to zupełnie inaczej. Każdego roku do płytkich zatok przypływają jedne z największych ryb świata – olbrzymie, łagodne rekiny olbrzymie. Co niezwykłe, można je obserwować niemal z plaży, a podczas rejsów zdarza się, że podpływają zaledwie kilka metrów od łodzi. To niezwykłe widowisko przyciąga coraz więcej turystów z całego świata.

Olbrzymie rekiny pojawiły się u wybrzeży Irlandii
Od kwietnia do początku lipca, a następnie ponownie w sierpniu i wrześniu, setki rekinów olbrzymich pojawiają się u zachodnich i południowo-zachodnich wybrzeży Irlandii. Zwierzęta przypływają tam, aby żywić się ogromnymi skupiskami planktonu, które są tak rozległe, że można je dostrzec nawet na zdjęciach satelitarnych. Za jedno z najlepszych miejsc do ich obserwacji uchodzi hrabstwo Mayo, a szczególnie okolice słynnej plaży Keem Beach na wyspie Achill. W przeciwieństwie do wielu innych regionów świata, w Irlandii rekiny podpływają wyjątkowo blisko brzegu, dzięki czemu można je dostrzec zarówno z nadmorskich klifów, jak i podczas rejsów.
Giganci, które żywią się… planktonem
Rekin olbrzymi jest drugą co do wielkości rybą na świecie i może osiągać nawet 10 metrów długości. Mimo imponujących rozmiarów nie stanowi zagrożenia dla człowieka. To jeden z zaledwie trzech gatunków rekinów odżywiających się planktonem. Powoli pływa tuż pod powierzchnią wody z szeroko otwartym pyskiem, filtrując drobne organizmy morskie. Właśnie od charakterystycznego „wygrzewania się” przy powierzchni pochodzi jego angielska nazwa basking shark.
Od masowych połowów do ścisłej ochrony
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu sytuacja tych niezwykłych zwierząt wyglądała zupełnie inaczej. W latach 50. i 60. XX wieku wyspa Achill była światowym centrum połowów rekinów olbrzymich. Z ich ogromnych wątrób pozyskiwano olej wykorzystywany w kosmetyce, medycynie i przemyśle, a płetwy trafiały między innymi na rynek azjatycki do produkcji zupy z płetw rekina. Intensywne połowy prowadzone również przez rybaków z Norwegii, Japonii i Kanady sprawiły, że gatunek znalazł się na skraju wyginięcia.
Ostatniego rekina olbrzymiego złowiono w Irlandii w 1984 roku – informuje BBC. Dziś gatunek znajduje się pod ścisłą ochroną i figuruje na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody jako zagrożony wyginięciem.
Turyści muszą przestrzegać surowych zasad
Rosnąca liczba rekinów sprawiła, że rejsy w ich poszukiwaniu stały się jedną z największych atrakcji zachodniego wybrzeża Irlandii. Organizatorzy wycieczek podkreślają jednak, że dobro zwierząt jest najważniejsze. Łodzie nie mogą podpływać bezpośrednio do rekinów. Gdy znajdują się w odległości około 50 metrów od zwierząt, silniki są wyłączane lub przełączane na bieg jałowy. To rekin decyduje, czy zbliży się do łodzi. Przewodnicy przyznają, że często właśnie tak się dzieje. Zwierzęta spokojnie przepływają obok turystów, czasem nawet pod samą łodzią, nie wykazując najmniejszego zainteresowania ludźmi.
Przeczytaj też: Rekiny wpływają do brytyjskich wód. Czy turyści mają powody do obaw?
Niezapomniane spotkanie z gigantami oceanu
Choć żadna wycieczka nie gwarantuje spotkania z rekinem olbrzymim, wielu turystów wraca z niezapomnianymi wspomnieniami. Niektórzy opowiadają o całych grupach liczących kilkadziesiąt, a nawet setki osobników wynurzających się wokół łodzi. Inni wspominają chwile, gdy gigantyczne ryby przepływały tuż pod deskami SUP lub krążyły wokół plaż.
Nawet jeśli rekinów nie uda się zobaczyć, rejsy często pozwalają obserwować delfiny, foki, ptaki morskie, a czasem także płetwale karłowate. To sprawia, że zachodnie wybrzeże Irlandii uchodzi dziś za jedno z najciekawszych miejsc w Europie dla miłośników morskiej przyrody i wyjątkowych spotkań z dzikimi zwierzętami.
