
Rekin biały od lat budzi ogromne emocje i kojarzy się przede wszystkim z ciepłymi wodami Australii czy Afryki Południowej. Tymczasem naukowcy alarmują, że sytuacja szybko się zmienia. Coraz więcej wskazuje na to, że jedne z największych drapieżników oceanów docierają znacznie dalej na północ niż kiedykolwiek wcześniej. Co więcej, eksperci przekonują, że rekiny białe mogą już od pewnego czasu pojawiać się także w wodach otaczających Wielką Brytanię, choć większość ludzi nigdy ich nie zauważyła.

Rekiny wędrują coraz dalej na północ
Nowe badania prowadzone przez naukowców z organizacji OCEARCH pokazują, że dwa oznakowane rekiny białe dotarły w okolice północnego krańca Nowej Fundlandii u wschodnich wybrzeży Ameryki Północnej. Dziewięciostopowy samiec o imieniu Quint oraz dziesięciostopowa samica Bella pokonały setki kilometrów, przesuwając granice znanych tras migracyjnych tego gatunku. Zdaniem badaczy może to oznaczać odbudowę populacji rekinów białych po spadkach liczebności z lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Jednocześnie naukowcy podkreślają, że zmiana ta ma również związek z ocieplaniem się oceanów.
Rekiny białe już pływają u wybrzeży Wielkiej Brytanii?
Ekspert od rekinów Tom Hird, znany jako „The Blowfish”, uważa, że obecność rekinów białych w brytyjskich wodach nie jest wcale sensacyjną nowością. – To, że ich nie widzimy, nie oznacza, że ich tam nie ma – przekonuje.
Według niego Wielka Brytania oferuje niemal idealne warunki dla tych drapieżników. Temperatura wody mieści się przez część roku w preferowanym przez nie zakresie od 12 do 24 stopni Celsjusza, a wokół wysp żyją liczne populacje fok szarych, które stanowią jedno z ich ulubionych źródeł pożywienia.
Dodatkowo młode rekiny chętnie polują na tuńczyki, których również nie brakuje w brytyjskich wodach. Mimo to zwierzęta rzadko są obserwowane, ponieważ nie przywiązują się do jednego miejsca i potrafią w ciągu kilku dni opłynąć całe Wyspy Brytyjskie.
Zmiany klimatu zmieniają mapę oceanów
Zdaniem naukowców to właśnie globalne ocieplenie napędza wielką migrację morskich drapieżników. Gdy temperatura wody rośnie, gatunki przemieszczają się w kierunku chłodniejszych obszarów, szukając odpowiednich warunków do życia.
Paradoksalnie oznacza to, że choć obecnie szanse na spotkanie rekina białego u wybrzeży Wielkiej Brytanii rosną, w przyszłości mogą ponownie zacząć spadać. Jeśli oceany nadal będą się ogrzewać, zwierzęta powędrują jeszcze dalej na północ – w kierunku Norwegii, Grenlandii czy Arktyki.
Przeczytaj też: Olbrzymie rekiny pojawiły się u wybrzeży Irlandii. Są większe od autobusu
Nadchodzą rekiny młoty?
Eksperci przewidują, że miejsce rekinów białych mogą z czasem zająć gatunki typowo tropikalne. Jednym z najbardziej prawdopodobnych kandydatów są rekiny młoty.Ich charakterystycznie szeroka głowa działa jak niezwykle czuły system nawigacyjny. Dzięki specjalnym receptorom zwierzęta potrafią wykrywać pole elektromagnetyczne Ziemi oraz bioelektryczne sygnały emitowane przez organizmy ukryte pod piaskiem. Płytkie wody otaczające Wielką Brytanię mogłyby okazać się dla nich wyjątkowo atrakcyjnym środowiskiem.
Rekiny nie są największym zagrożeniem
Choć sama wizja obecności rekinów białych w pobliżu brytyjskich plaż może wydawać się niepokojąca, naukowcy apelują o zachowanie rozsądku. Ataki tych zwierząt na ludzi należą do skrajnej rzadkości. Średnio na całym świecie odnotowuje się około dziesięciu śmiertelnych ataków rekinów rocznie.
Znacznie większym problemem jest stan oceanów. Rekiny odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu równowagi ekosystemów morskich, a ich wymuszona migracja pokazuje, jak głęboko zmiany klimatyczne wpływają na życie w morzach – pisze metro.co.uk. Zdaniem ekspertów prawdziwe zagrożenie pojawi się nie wtedy, gdy zobaczymy więcej rekinów, lecz wtedy, gdy całkowicie znikną z naszych wód.
