
Nowe materiały ujawnione przez brytyjskie media ponownie skierowały uwagę opinii publicznej na sprawę zabójstwa 18-letniego Henry’ego Nowaka w Southampton. Śmierć młodego Polaka już wcześniej wywołała ogromne emocje po publikacji nagrań z policyjnych kamer nasobnych. Tym razem opublikowano zapis rozmów prowadzonych przez funkcjonariuszy na miejscu tragedii. Dokument pokazuje minutę po minucie, co działo się podczas interwencji i dlaczego działania policji znów znalazły się w centrum publicznej debaty.
Zabójstwo Henry’ego Nowaka. Policjanci odkryli ranę po ośmiu minutach
Jak informują brytyjskie media, w tym BBC, zapis rozmów funkcjonariuszy z miejsca zdarzenia pokazuje, że policjanci potrzebowali około ośmiu minut od przyjazdu na miejsce, aby odkryć ranę kłutą w klatce piersiowej Henry’ego Nowaka.
Z ustaleń sądu wynika, że 18-letni Henry wracał sam do akademika po wieczornym wyjściu. Na ulicy spotkał Vickruma Digwę, który miał przy sobie duży nóż. Digwa zadał młodemu Polakowi pięć ciosów nożem, w tym śmiertelny cios w klatkę piersiową. Po przyjeździe policji przedstawił funkcjonariuszom fałszywą wersję wydarzeń i twierdził, że sam został zaatakowany na tle rasowym.
W toku śledztwa ujawniono, że jeszcze przed utratą przytomności Henry Nowak mówił policjantom, że został ugodzony nożem i ma problemy z oddychaniem. Funkcjonariusze zbierali wówczas informacje od uczestników zdarzenia i podejmowali działania na podstawie obrazu sytuacji, jaki zastali po przybyciu na miejsce.
Ujawniony zapis rozmów pokazuje, że przez pierwsze minuty policjanci nie zdawali sobie sprawy z rozmiaru obrażeń nastolatka. Gdy zauważyli, że Henry nie oddycha, zdjęli mu kajdanki i rozpoczęli reanimację. Wezwano karetkę oraz dodatkowe wsparcie.
Przeczytaj także: Elon Musk angażuje się w sprawę śmierci Henry’ego Nowaka. Ostra reakcja Starmera
Szok podczas reanimacji
Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy jedna z policjantek poprosiła o latarkę i zasugerowała sprawdzenie, czy młody mężczyzna nie został ugodzony nożem. Po rozcięciu ubrania funkcjonariusze odkryli ranę kłutą w klatce piersiowej.
Jak informuje GBNews według ujawnionego stenogramu jeden z policjantów był wyraźnie wstrząśnięty, gdy zorientował się, że od kilku minut prowadzi reanimację osoby z ciężkim urazem klatki piersiowej. Funkcjonariusze kontynuowali masaż serca aż do przejęcia akcji przez ratowników medycznych.
Mimo wysiłków policjantów, ratowników i lekarza przetransportowanego na miejsce śmigłowcem życia Henry’ego nie udało się uratować. Nastolatek zmarł w nocy z 3 na 4 grudnia 2025 roku.
Sędzia podczas ogłaszania wyroku podkreślił, że szok policjantów po odkryciu rany wskazywał, iż działali w bardzo trudnej sytuacji, opierając się na fałszywej relacji przedstawionej przez sprawcę.
Vickrum Digwa został skazany na dożywotnie więzienie. Zgodnie z wyrokiem będzie mógł ubiegać się o zwolnienie najwcześniej po odbyciu 21 lat kary. (Czytaj także: Przełom w sprawie zabójstwa Nowaka. Wyrok dla mordercy może ulec zmianie). Niezależny urząd nadzorujący działania policji prowadzi obecnie postępowanie dotyczące przebiegu interwencji. Wstępne ustalenia mają zostać opublikowane we wrześniu.
