Przejdź do treści

Ogromny żarłacz biały pojawił się tuż obok nurków. Niezwykłe nagranie z Morza Śródziemnego obiegło świat

21/06/2026 09:06 - AKTUALIZACJA 21/06/2026 09:06
Ogromny żarłacz biały pojawił się w Morzu Śródziemnym Foto: żarłacz biały

Ogromny żarłacz biały pojawił się w Morzu Śródziemnym. Nurkowie oczyszczający wrak statku z porzuconych sieci rybackich przeżyli chwilę, której prawdopodobnie nigdy nie zapomną. Na głębokości u wybrzeży Sycylii nagle stanęli twarzą w twarz z jednym z najbardziej budzących respekt drapieżników oceanów – ogromnym żarłaczem białym. Zwierzę podpłynęło na odległość zaledwie trzech metrów, a zaskoczeni wolontariusze zdołali uwiecznić całe spotkanie na nagraniu. Według ekspertów może to być pierwszy w historii przypadek sfilmowania żarłacza białego pod wodą w Morzu Śródziemnym.

Nieoczekiwane spotkanie z „królem mórz”

Do niezwykłego zdarzenia doszło w Cieśninie Sycylijskiej, pomiędzy włoską Sycylią a Tunezją. Nurkowie z organizacji Healthy Seas, Ghost Diving oraz Society for Documentation of Submerged Sites prowadzili tam rutynową akcję usuwania tzw. „sieci widm” – porzuconych narzędzi rybackich, które nadal stanowią śmiertelną pułapkę dla morskich zwierząt. W pewnym momencie uczestnicy ekspedycji zauważyli dużego rekina. Jak wspominał Derk Remmers z organizacji Ghost Diving, początkowo wszyscy byli w szoku. – Drżały mi palce. To było ogromne zwierzę i zupełnie się tego nie spodziewaliśmy – opowiadał nurek. Żarłacz przepłynął obok grupy, po czym zawrócił i przez chwilę obserwował ludzi. Jego zachowanie było jednak spokojne i pełne ciekawości.

Ogromny żarłacz biały pojawił się w Morzu Śródziemnym

Choć wiele osób uważa żarłacza białego za mieszkańca odległych oceanów, w rzeczywistości niewielka populacja tych drapieżników występuje również w Morzu Śródziemnym. Szacuje się, że żyje tam jedynie kilkaset osobników, a ich liczba od lat maleje. Powodem są między innymi nielegalne połowy oraz przypadkowe zaplątywanie się zwierząt w sprzęt rybacki. Spotkania z tym gatunkiem należą do ogromnej rzadkości, dlatego nagranie wykonane przez nurków wzbudziło tak duże zainteresowanie wśród naukowców i miłośników przyrody.
Przeczytaj też: Śmiertelny atak rekina w Australii. Świadkowie mówią o ogromnym drapieżniku

Cichy zabójca pod wodą – problem porzuconych sieci

Niezwykłe spotkanie zwróciło także uwagę na coraz większy problem zanieczyszczenia mórz. Każdego roku do oceanów trafiają setki tysięcy porzuconych lub zgubionych sieci rybackich. Tak zwane „sieci widma” mogą przez wiele lat dryfować w wodzie lub pozostawać zaczepione o rafy i wraki, wciąż łapiąc i zabijając ryby, żółwie oraz inne morskie stworzenia. Według szacunków na całym świecie co roku ginie lub zostaje porzuconych nawet około 640 tysięcy ton sprzętu rybackiego – pisze The Independent.

Samo sprzątanie oceanów nie wystarczy

Organizacja Healthy Seas apeluje do rządów i przemysłu rybackiego o ograniczenie liczby porzucanych sieci oraz wprowadzenie skuteczniejszych rozwiązań zapobiegających temu zjawisku.

Wolontariusze podkreślają, że nawet najbardziej zaangażowane akcje sprzątania nie są w stanie samodzielnie rozwiązać problemu. Niezwykłe spotkanie z żarłaczem białym stało się więc nie tylko sensacyjnym wydarzeniem, ale również przypomnieniem, jak delikatny i zagrożony jest podwodny świat.