Przejdź do treści

Zabójca Henry’ego Nowaka trafił do izolatki. Drży o swoje życie w „więzieniu potworów”

02/07/2026 16:58 - AKTUALIZACJA 02/07/2026 16:58
Zabójstwo Henry'ego Nowaka. Policjanci odkryli ranę po ośmiu minutach

Morderca 18-letniego Henry’ego Nowaka teraz sam drży o swoje życie. Kilka tygodni po tym, jak został skazany za popełnioną zbrodnię odmówił wejścia do celi w jednym z oddziałów więzienia. Jak donoszą brytyjskie media, obawia się, że może tam podzielić los innego osadzonego, który został zaatakowany i zabity za murami zakładu karnego.

Zabójca Henry’ego Nowaka trafił do izolatki. Drży o swoje życie w „więzieniu potworów”

23-letni Vickrum Digwa odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 21 latach. Na początku czerwca brytyjski sąd uznał go za winnego zabójstwa Henry’ego Nowaka, 18-letniego studenta polskiego pochodzenia, którego śmiertelnie ugodził ceremonialnym nożem kirpan w grudniu 2025 roku w Southampton.
Podczas procesu wyszło na jaw, że po ataku próbował zrzucić odpowiedzialność na ofiarę. Twierdził, że został zaatakowany na tle rasowym. Podczas procesu udowodniono jednak, że zaatakował i brutalnie zabił młodego polskiego studenta.

„Nie ma mowy. Tam już kogoś zamordowali”

Jak informuje „The Sun”, po przewiezieniu do więzienia HMP Frankland w hrabstwie Durham, nazywanego przez brytyjskie media „Monster Mansion” („więzieniem potworów”), Digwa odmówił przeniesienia do jednego z oddziałów.
Według relacji brytyjskich mediów, gdy strażnicy polecili mu przeprowadzkę do celi w skrzydle A, odpowiedział: „Nie ma mowy. Tam już kogoś zamordowali”.

Według doniesień brytyjskich mediów Digwa obawiał się przeniesienia do miejsca, w którym kilka tygodni wcześniej doszło do brutalnego ataku na Iana Huntleya, jednego z najbardziej znanych brytyjskich morderców, skazanego za zabójstwo dwóch dziewczynek w głośnej sprawie z Soham. Przeczytaj także: Przełom w sprawie zabójstwa Nowaka. Wyrok dla mordercy może ulec zmianie

23 godziny na dobę spędza w celi

Ponieważ omówił przeprowadzki, trafił do izolatki. Jak podają portal LBC oraz dziennik The Sun, obecnie spędza 23 godziny na dobę w celi, a wychodzi z niej jedynie na krótki spacer pod ścisłym nadzorem funkcjonariuszy.

Brytyjskie media informują również, że utracił większość więziennych przywilejów. Nie może korzystać z telewizora, a do dyspozycji ma jedynie niewielkie radio i książki. Według źródeł cytowanych przez The Sun, w więzieniu szybko rozeszła się wiadomość o skazanym za zabójstwo Henry’ego Nowaka, a służby nie chcą ryzykować kolejnego poważnego incydentu. Z tego powodu niewykluczone, że pozostanie w izolacji przez dłuższy czas.

HMP Frankland od lat należy do najpilniej strzeżonych więzień w Wielkiej Brytanii. Karę odbywają tam sprawcy najcięższych przestępstw, w tym seryjni mordercy, terroryści oraz osoby skazane za wyjątkowo brutalne zbrodnie.