
Jeden z najbardziej newralgicznych szlaków żeglugowych świata wszedł w nową fazę niepewności po tym, jak statek handlowy został zaatakowany w Cieśninie Ormuz u wybrzeży Omanu. W związku z tym Międzynarodowa Organizacja Morska zdecydowała o tymczasowym zawieszeniu ewakuacji setek statków i tysięcy marynarzy z regionu.

Cieśnina Ormuz, kontenerowiec został zaatakowany
Międzynarodowa Organizacja Morska , agencja ONZ odpowiedzialna za bezpieczeństwo morskie, ogłosiła tymczasowe zawieszenie planu ewakuacji przez Cieśninę Ormuz. Decyzja została podjęta po ataku na statek przepływający przez ten obszar w Zatoce Omańskiej, mimo że nie był on częścią konwoju koordynowanego przez IMO.
Sekretarz Generalny Arsenio Dominguez powiedział, że bezpieczeństwo marynarzy pozostaje absolutnym priorytetem. „Zawsze podkreślaliśmy, że bezpieczeństwo marynarzy jest najwyższym priorytetem” – powiedział, wyjaśniając, że plan pozostanie zawieszony do czasu ponownej oceny gwarancji bezpieczeństwa.
Statek zaatakowany u wybrzeży Omanu
Według brytyjskiego Departamentu Operacji Handlowych Morskich (UK Maritime Trade Operations), statek towarowy został trafiony nieznanym pociskiem około 14 kilometrów na południowy wschód od Dahit, w omańskiej enklawie Musandam. Uderzenie uszkodziło most, ale kapitan statku nie poinformował o żadnych ofiarach ani wpływie na środowisko.
Brytyjska firma Vanguard Tech, zajmująca się bezpieczeństwem morskim, zidentyfikowała statek jako
Ever Lovely , kontenerowiec pływający pod banderą Singapuru. Do incydentu doszło wkrótce po tym, jak
Iran wydał ostrzeżenia dla statków korzystających z tras, które uważa za
nieautoryzowane , w czasie, gdy kwestia bezpieczeństwa w Cieśninie Ormuz jest częścią negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem.
Czytaj także: Wielka Brytania przygotowuje plan na wypadek wybuchu III wojny światowej. Tak ma wyglądać mobilizacja cywilów
11 000 marynarzy pozostaje w gotowości
Operacja IMO została uruchomiona, aby pomóc statkom, które utknęły w regionie po tygodniach napięć, gróźb i ograniczeń w ruchu. Agencja Reutera donosiła, że inicjatywa objęła setki statków i tysiące marynarzy, a do rana 25 czerwca około 57 statków z około 1100 członkami załogi zdołało przepłynąć ustalonymi szlakami.
Blokada ma bezpośredni wpływ na międzynarodową żeglugę. Przed eskalacją konfliktu regionalnego przez Cieśninę Ormuz przechodziło około 20% światowego handlu ropą i gazem, co sprawiało, że każdy incydent w tym rejonie był natychmiast monitorowany przez rynki, rządy i firmy żeglugowe.
Korea Południowa ewakuuje statki, ale nie wszystkie odpłynęły
Ministerstwo Oceanów Korei Południowej ogłosiło, że osiem innych statków należących do południowokoreańskich firm pomyślnie opuściło Cieśninę Ormuz. Na ich pokładzie znajdowało się 37 członków załogi, a ich ruch został wznowiony po przepłynięciu przez strefę zagrożenia.
Jednak w piątek rano pięć statków należących do południowokoreańskich podmiotów nadal znajdowało się w regionie, z 47 członkami załogi na pokładzie. Władze Seulu odmówiły podania szczegółów dotyczących statków, powołując się na prośby armatorów i załóg.
Trasa, która każe światu patrzeć na Zatokę
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską i Zatokę Omańską, a jej kontrola lub zablokowanie wpływa na ceny energii i globalne przepływy handlowe. Spór o wolność żeglugi stał się jednym z kluczowych elementów negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Według IMO, agencji Reutera i brytyjskiego Biura Operacji Handlu Morskiego (MBH), zawieszenie ewakuacji jest tymczasowe i ma na celu sprawdzenie warunków bezpieczeństwa statków znajdujących się na liście oczekujących na ewakuację. Sekretarz stanu USA Marco Rubio ostrzegł jednocześnie, że Iran nie powinien pobierać opłat za przekraczanie wód międzynarodowych.
Na razie wznowienie operacji zależy od wyjaśnienia ataku i gwarancji udzielonych statkom, które muszą opuścić ten obszar. Dla załóg pozostających w pobliżu Cieśniny Ormuz każdy dzień oczekiwania oznacza nowe narażenie na niebezpieczeństwo w korytarzu morskim, który stał się punktem globalnej presji.
