
Ćwierć miliona Brytyjczyków może stracić pracę. Konflikt zbrojny między USA i Izraelem a Iranem okazał się dla brytyjskiej gospodarki ciosem, jakiego nie było od czasów pandemii COVID-19. Zamknięcie przez Iran Cieśniny Ormuz – jednego z kluczowych szlaków handlowych świata – oraz irańskie uderzenia na sąsiednie kraje regionu wywołały gwałtowny wzrost cen ropy i gazu. Skutki odczuwają już nie tylko stacje benzynowe, ale przede wszystkim firmy i zwykli pracownicy. Kanclerz Rachel Reeves pilnie zwołała spotkanie z szefami największych banków, by szukać sposobów na opanowanie sytuacji.

Brytyjska gospodarka „stanęła w miejscu”
Według analityków EY Item Club brytyjska gospodarka może dosłownie „stanąć w miejscu” w drugim i trzecim kwartale 2026 roku. To z kolei oznaczałoby techniczną recesję – czyli dwa kolejne kwartały spadku PKB. Wzrost gospodarczy ma spaść z 1,4% w 2025 roku do zaledwie 0,7% w roku bieżącym, co przekreśla obiecujące sygnały z początku roku. Matt Swannell, główny doradca ekonomiczny EY Item Club, nie pozostawia złudzeń: rosnące koszty energii i zakłócenia w łańcuchach dostaw zepchnęły Wielką Brytanię na skraj recesji. Droższe kredyty i niepewność na rynkach globalnych skutecznie studzą zapał firm do inwestowania, a konsumentom kurczy się portfel.
Przeczytaj też: Kryzys paliwowy, 10 linii lotniczych odwołuje lub ogranicza loty
Ćwierć miliona Brytyjczyków może stracić pracę
Najbardziej niepokojące są prognozy dotyczące rynku pracy. EY Item Club szacuje, że do połowy 2027 roku pracę może stracić niemal 250 tysięcy osób. Stopa bezrobocia wzrosłaby z obecnych 5,2% – już teraz najwyższego poziomu od pięciu lat – do 5,8%. To realne ludzkie dramaty: utrata dochodu, kredyty hipoteczne, rodziny. Nie lepiej wyglądają nastroje w biznesie. Firmy już teraz ograniczają plany wydatków i wstrzymują rekrutacje.
Inflacja znów przyspiesza, a MFW bije na alarm
Jakby tego było mało, inflacja ma ponownie przyspieszyć – analitycy EY spodziewają się, że w drugiej połowie 2026 roku sięgnie niemal 4%, czyli prawie dwukrotnie przekroczy cel Banku Anglii. Mimo to eksperci przewidują, że bank centralny nie zdecyduje się na pochopne podwyżki stóp procentowych – informuje The Guardian.
Ostrzeżenia płyną też z zewnątrz. Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozę wzrostu dla Wielkiej Brytanii na 2026 rok z 1,3% do 0,8% – to największa korekta w dół spośród wszystkich krajów G7. Brytyjska gospodarka znalazła się w bardzo niekomfortowym miejscu, a wyjście z kryzysu będzie wymagało zarówno mądrych decyzji politycznych, jak i odrobiny szczęścia na arenie międzynarodowej.
