
Wielka Brytania zaczęła odbierać status pobytowy obywatelom UE – Dotyczy to przede wszystkim osób, które posiadają pre-settled status i naruszyły zasady dotyczące wyjazdów za granicę — przebywały poza UK zbyt długo lub zbyt często. Według danych rządowych 1,4 miliona ludzi wciąż posiada ten tymczasowy status. Oto, kto ryzykuje utratę prawa pobytu w UK.

Home Office zaczął odbierać status pobytowy obywatelom UE
Proces weryfikacji ruszył 9 kwietnia, cicho, bez wielkiego rozgłosu. A budzi poważne obawy — bo decyzje mają częściowo opierać się na danych o podróżach. Tych samych, które niedawno doprowadziły do skandalu z niesłusznym odbieraniem zasiłków na dzieci tysiącom rodzin w całej Wielkiej Brytanii.
Pre-settled status otrzymały osoby, które w momencie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE mieszkały w kraju krócej niż pięć lat. To status tymczasowy — daje prawo do pracy, korzystania z NHS i świadczeń, ale pod warunkiem utrzymania ciągłości pobytu. Według najnowszych danych rządowych 1,4 miliona osób wciąż go posiada.
Jak informuje „The Guardian” Home Office w pierwszej kolejności sprawdzi osoby, które według rejestrów opuściły Wielką Brytanię ponad pięć lat temu i od tamtej pory nie wróciły. Resort zapewnia, że większość posiadaczy pre-settled status nie odczuje żadnych zmian.
Mechanizm działa dwuetapowo. Najpierw urzędnicy sprawdzają dane podatkowe i rejestry świadczeń z HMRC i DWP — szukają dowodów na to, że dana osoba mieszka w UK. Jeśli znajdą co najmniej 30 miesięcy aktywności podatkowej w ostatnich 60 miesiącach, status zostanie automatycznie podniesiony do settled status. Do końca 2025 roku w ten sposób awansowano 87 tysięcy osób.
Ale jeśli danych podatkowych brakuje — bo ktoś pracował na czarno, opiekował się dzieckiem albo po prostu nie płacił składek przez dłuższy czas — uruchamiany jest drugi etap: analiza danych o podróżach. I tu zaczynają się schody. Przeczytaj także: 9-latek mieszkający w Wielkiej Brytanii nie wpuszczony do samolotu do UK. Powód? Zmiana przepisów
Kontrowersje wokół systemu kontroli statusu
Obawy budzi nie sam fakt weryfikacji — bo ten wynika wprost z umowy brexitowej z 2020 roku — ale narzędzie, którym Home Office zamierza się posługiwać. Rejestry podróży prowadzone przez resort spraw wewnętrznych mają poważne luki.
Śledztwo przeprowadzone przez dziennikarzy gazet „The Guardian” i „The Detail” wykazało, że systemy graniczne nie zawsze rejestrują powroty do kraju. Dotyczy to zwłaszcza osób, które wracają trasami innymi niż te, którymi wyjechały — na przykład wylatują z Belfastu, a wracają samochodem przez Dublin. W rejestrach pojawiają się też dane z list pasażerskich linii lotniczych, które uwzględniają osoby zarezerwowane na lot, nawet jeśli zrezygnowały z podróży i nie stawiły się na lotnisku. W tanich liniach, gdzie anulowanie rezerwacji bywa trudne, to częsty przypadek.
Skutki takiej niedokładności już raz okazały się dramatyczne. W aferze z zasiłkami na dzieci HMRC — opierając się na danych z Home Office — niesłusznie wstrzymało wypłaty niemal 20 tysiącom rodzin. Jak ustalili dziennikarze, prawie połowa osób oznaczonych jako osoby, które wyemigrowały, w rzeczywistości nadal mieszkała w Wielkiej Brytanii. W Irlandii Północnej odsetek błędnych decyzji sięgnął 78 procent.
Co mówią organizacje kontrolne
IMA (Independent Monitoring Authority), organ nadzorujący prawa obywateli UE po Brexicie, domaga się od Home Office wyjaśnień dotyczących sposobu podejmowania decyzji. Szefowa IMA Miranda Biddle ostrzegła, że proces może wywoływać „niepokój, stres i niepewność” wśród osób, których dotyczy.
Organizacja the3million, reprezentująca obywateli UE w Wielkiej Brytanii, mówi wprost o ryzyku „niebezpiecznych decyzji” opartych na wadliwych danych. Przytacza konkretne przypadki: w rejestrach pojawiają się dwa wyjazdy z kraju bez żadnego powrotu między nimi, a czasem kilka podróży zapisanych tego samego dnia do różnych miejsc.
Przeczytaj także: Stracił żonę i córkę w katastrofie samolotu. Teraz Wielka Brytania każe mu wyjechać
Co mogą zrobić osoby z pre-settled status
Home Office zapewnia, że przed odebraniem statusu skontaktuje się z daną osobą mailowo lub telefonicznie i da jej możliwość przedstawienia dowodów pobytu. Urzędnicy mają brać pod uwagę okoliczności nieobecności — w tym powody zdrowotne, rodzinne i stopień integracji ze społeczeństwem brytyjskim.
Zgodnie z przepisami osoby z pre-settled status mogą przebywać poza UK, o ile ich łączna nieobecność nie przekracza 30 miesięcy w ostatnim pięcioletnim okresie. Posiadacze settled status mają więcej swobody — mogą być poza krajem nieprzerwanie nawet do pięciu lat.
Kto jeszcze nie przeszedł na settled status, a spełnia warunki, powinien złożyć wniosek sam — nie czekając na automatyczny system, który może do niego dotrzeć dopiero za kilka lat. Wniosek jest bezpłatny.
