
Porwali Polaka i brutalnie zamordowali – Podawali się za funkcjonariuszy Interpolu i przekonywali, że przyszli aresztować Polaka. Wyprowadzili Tomasza Samela z domu na oczach jego rodziny, a następnie zamordowali go w bestialski sposób. Po ponad siedmiu latach sprawcy usłyszeli wyroki. Sąd w Birmingham wymierzył im dwa dożywocia i wieloletnie kary więzienia. Śledztwo ujawniło, jak zaplanowali porwanie ojca dwojga dzieci i dlaczego to właśnie on stał się ich celem.

Porwali Polaka i brutalnie zamordowali. Mordercy Tomasza Samela usłyszeli wyroki
Tomasz Samel miał 45 lat i mieszkał w Handsworth, dzielnicy Birmingham. 27 marca 2019 roku do jego domu przyszło trzech mężczyzn. Jak informuje West Midlands Police, twierdzili, że są funkcjonariuszami Interpolu i wykonują europejski nakaz aresztowania wydany wobec Polaka. Na oczach jego partnerki i dzieci zabrali go do białego peugeota i odjechali.
Porywacze wywieźli mężczynę w okolice Liverpoolu. Tam oblali go benzyną i podpalili, a później porzucili przy drodze w Lancashire. Ciężko poparzony Polak zdołał dotrzeć do pobliskiego domu i poprosić o pomoc. Lekarze walczyli o jego życie przez niemal trzy miesiące. Obrażenia były jednak bardzo rozległe. 21 czerwca 2019 roku Tomasz Samel zmarł w szpitalu.
Beata Ostrowska, żona Tomasza Samela, opowiedziała o tym, co przeżyła rodzina. „Razem z dziećmi widziałam, jak porywają Tomasza. Ta chwila na zawsze zmieniła nasze życie” — powiedziała w wypowiedzi przytoczonej przez portal Discover Brum. Dodała, że dzieci przeżyły głęboką traumę już wtedy, gdy patrzyły, jak porywacze zabierają im ojca.
Wyroki dla zabójców Tomasza Samela
9 października 2026 roku sąd Birmingham Crown Court wymierzył kary czterem mężczyznom. Jak wynika z komunikatu brytyjskiej prokuratury CPS, porwanie zorganizowali Neil Jones i Tobiasz Kozlowski. Obaj zostali uznani za winnych zabójstwa i skazani na dożywocie.
Jones musi spędzić w więzieniu co najmniej 34 lata, a Kozlowski — 33 lata, zanim będzie można rozpatrzyć ich warunkowe zwolnienie. Nie oznacza to, że po tym czasie wyjdą na wolność. Kevin Wooden otrzymał karę 23 lat więzienia, a Kye Arthur — 22 lat.
Wooden i Arthur uczestniczyli w porwaniu, ale ława przysięgłych uznała ich za winnych spowodowania śmierci, określanego w angielskim prawie jako manslaughter. Odpowiadali więc za inne przestępstwo niż Jones i Kozlowski, skazani za murder. Wszyscy czterej przyznali się wcześniej do wspólnego zaplanowania porwania i bezprawnego przetrzymywania Polaka.
Sędzia Mark Wall, ogłaszając kary, podkreślił, że każdy z czterech mężczyzn świadomie zdecydował się uczestniczyć w tych przerażających wydarzeniach. Jak relacjonuje ITV News, mówił również o cierpieniu Samela podczas niemal trzymiesięcznego pobytu w szpitalu, określając je jako trudne do wyobrażenia.
Podawane w mediach 112 lat to suma dwóch kar więzienia oraz minimalnych okresów, które muszą odbyć skazani na dożywocie. Sąd ukarał także Sandrę Kozlowską, żonę Tobiasza, za pomaganie mężowi w ukrywaniu się przed policją. Otrzymała trzy lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata.
Do wyjaśnienia sprawy przyczynili się również polscy policjanci i prokuratorzy. Wspólnie z Brytyjczykami pracowali w zespole śledczym powołanym przy wsparciu Eurojustu. Neila Jonesa odnaleziono w greckim więzieniu, gdzie odbywał karę za przemyt narkotyków. Dzięki współpracy z greckimi władzami sprowadzono go do Wielkiej Brytanii na proces.
Przeczytaj także: Gosia nie przyszła do pracy. Syn wezwał policję. Teraz jej narzeczony przyznał się do zabójstwa
Motyw morderstwa Tomasza Samela
Śledczy ustalili, że Samel uczestniczył w przemycie papierosów z Polski do Wielkiej Brytanii. Według ITV News brytyjskie służby skarbowe i celne HMRC przejęły towar wart około miliona funtów. Gang obwinił Polaka o tę stratę, a organizatorzy porwania postanowili go ukarać.
