
Ryanair ogranicza loty – Po rekordowym sierpniu Ryanair gwałtownie koryguje plany na zimę. Rosnące ceny paliwa lotniczego zmuszają przewoźnika do ograniczenia liczby połączeń między listopadem 2026 a marcem 2027 roku. Linia nie ujawniła jeszcze, które rejsy znikną z rozkładu, ale według wyliczeń włoskiego dziennika „Corriere della Sera” skala cięć może objąć około 10 tys. lotów. Jednocześnie przewoźnik ostrzega przed znacznym wzrostem cen biletów w Europie.

Ryanair ogranicza zimową siatkę połączeń
Jak informuje „Corriere della Sera”, Ryanair zdecydował o ograniczeniu wcześniej planowanej liczby połączeń w sezonie zimowym. Powodem są utrzymujące się na bardzo wysokim poziomie ceny paliwa lotniczego oraz chęć zmniejszenia strat ponoszonych w miesiącach, w których zainteresowanie podróżami jest mniejsze.
Przewoźnik nie podał dokładnej liczby rejsów ani listy tras objętych zmianami. Z obliczeń włoskiego dziennika wynika jednak, że w okresie od listopada 2026 do marca 2027 roku rozkład może zostać uszczuplony o około 10 tys. lotów w stosunku do wcześniejszych planów.
Ryanair szacuje, że dzięki ograniczeniu zimowej siatki zmniejszy straty o 70–100 mln euro. W poprzednim sezonie zimowym wyniosły one łącznie około 600 mln euro.
Linia obniżyła również prognozę liczby pasażerów w roku finansowym kończącym się w marcu 2027 roku. Zamiast wcześniej zakładanych 216 mln podróżnych zamierza przewieźć około 214 mln osób.
Na decyzje przewoźnika coraz mocniej wpływają koszty paliwa. Analityk firmy Bernstein Alex Irving, cytowany przez „Corriere della Sera”, wskazuje, że Ryanair zabezpieczył cenę około 80 proc. paliwa potrzebnego od kwietnia 2026 do marca 2027 roku. W kolejnych 12 miesiącach zabezpieczenie obejmuje jednak tylko 15 proc. przewidywanego zużycia.
W sierpniu cena paliwa lotniczego w północno-zachodniej Europie wynosiła średnio niemal 1300 dolarów za tonę – o około 80 proc. więcej niż rok wcześniej. Gdyby utrzymała się na tym poziomie, a Ryanair nie zwiększył skali zabezpieczeń, roczne wydatki linii na paliwo mogłyby – według obliczeń włoskiego dziennika – wzrosnąć z 5,42 mld do około 10 mld euro w ciągu dwóch lat.
Przeczytaj także: Wydano ostrzeżenie dla wszystkich pasażerów Ryanaira. Setki poszkodowanych
Które loty mogą zostać ograniczone?
Ryanair nie wskazał dotychczas konkretnych tras przeznaczonych do likwidacji ani nie przedstawił pełnego wykazu planowanych ograniczeń. „Corriere della Sera” przeanalizował jednak rentowność połączeń wykonywanych podczas poprzedniego sezonu zimowego.
Według dziennika niektóre trasy łączące lotniska Rzym-Ciampino, Bergamo, Mediolan-Malpensa i Wenecja z portem Londyn-Stansted przyniosły od listopada 2025 do marca 2026 roku straty netto wynoszące od 2,7 mln do 4,7 mln euro. Z tego względu mogą znaleźć się wśród połączeń objętych redukcją częstotliwości. Podobne ryzyko dotyczy tras Bari–Weeze oraz Rzym–Gran Canaria.
Są to jednak wyłącznie wnioski wynikające z analizy rentowności połączeń, a nie oficjalna lista anulowanych rejsów. Pasażerowie nie powinni więc na tym etapie zakładać, że konkretna trasa zostanie zawieszona.
Przewoźnik ostrzegł ponadto, że jeśli wysokie ceny ropy utrzymają się do lata 2027 roku, bilety na europejskie loty krótkodystansowe mogą znacząco zdrożeć. Ryanair ocenia, że linie słabiej zabezpieczone przed wzrostem kosztów paliwa mogą mieć problemy z utrzymaniem obecnej liczby połączeń, a niektóre mogą nawet nie przetrwać nadchodzącej zimy.
Informacje o cięciach pojawiły się mimo rekordowego wyniku Ryanaira w sierpniu. Linia przewiozła wówczas 22,2 mln pasażerów, o 6 proc. więcej niż rok wcześniej, a jej samoloty były wypełnione średnio w 96 proc. Przewoźnik wykonał ponad 120,5 tys. rejsów. Ponad 400 kolejnych odwołano wskutek erupcji Etny i czasowego zamknięcia lotniska w Katanii.
