
Wielka Brytania wypłaciła rekordowe 170 milionów funtów w ramach świadczeń emerytalnych osobom, które już nie żyły. W ciągu ostatnich pięciu lat na konta zmarłych emerytów trafiły setki milionów funtów, ale odzyskanie tych pieniędzy okazało się poważnym problemem. Okazuje się, że przyczyną wielu takich przypadków jest opóźnienie w zgłaszaniu zgonów, a przepisy nie dają urzędnikom nieograniczonych możliwości odzyskania nadpłaconych kwot.

Rekordowe emerytury wypłacane zmarłym
Jak poinformował brytyjski dziennik „Metro”, w ubiegłym roku na konta osób zmarłych omyłkowo przekazano 170 milionów funtów w ramach świadczeń emerytalnych. To najwyższa kwota odnotowana w historii. Problem nie ogranicza się jednak do jednego roku. W ciągu ostatnich pięciu lat wypłaty dla nieżyjących już emerytów wyniosły łącznie 673 miliony funtów. Z tej sumy odzyskano zaledwie 348 milionów. Kolejne 240 milionów funtów uznano za dług, którego nie da się odzyskać. Skala problemu rodzi pytania o skuteczność systemu, który powinien zapobiegać wypłacaniu świadczeń osobom nieuprawnionym.
Przeczytaj też: Nie mógł pogodzić się ze śmiercią matki. Przez 3 lata trzymał jej ciało w zamrażarce
Dlaczego pieniądze nadal trafiają na konta zmarłych?
Najczęściej przyczyną jest opóźnienie między śmiercią emeryta a poinformowaniem brytyjskiego Ministerstwa Pracy i Emerytur (DWP). Dopóki urząd nie otrzyma informacji o zgonie i nie zaktualizuje danych, wypłaty mogą być kontynuowane.
Rodziny powinny zgłosić śmierć bliskiej osoby w ciągu pięciu dni od jej zgonu lub odnalezienia ciała. W praktyce jednak formalności nie zawsze udaje się załatwić natychmiast, szczególnie gdy bliscy przeżywają żałobę i muszą jednocześnie organizować pogrzeb. Brytyjskie władze zachęcają do korzystania z usługi Tell Us Once, która pozwala poinformować o śmierci jedną instytucję, a następnie przekazać tę informację innym odpowiednim urzędom.
Odzyskanie pieniędzy nie zawsze jest możliwe
Problemem są również obowiązujące przepisy. Rodziny pogrążone w żałobie nie mają prawnego obowiązku zwracania pieniędzy, które zostały wypłacone po śmierci bliskiego. Urzędnicy mogą występować z prośbą o zwrot, ale nie zawsze mają podstawę prawną, by skutecznie odzyskać środki.
Były minister ds. emerytur Sir Steve Webb zwrócił uwagę, że skala nadpłat może rosnąć wraz ze zwiększaniem się liczby emerytów i wysokości świadczeń – pisze metro.co.uk. Jednocześnie zbyt stanowcze postępowanie wobec rodzin, które właśnie straciły bliską osobę, mogłoby spotkać się z negatywną reakcją społeczną.
Rzecznik DWP zapewnił, że urząd odzyskuje zadłużenie zawsze wtedy, gdy jest to uzasadnione i opłacalne. Podkreślił również, że po otrzymaniu informacji o zgonie urzędnicy szybko aktualizują dane, aby świadczenia trafiały wyłącznie do osób uprawnionych.
