Przejdź do treści

Włochy: Potworna śmierć polskiego turysty w Mediolanie. Kamery nagrały moment tragedii

03/10/2026 11:08 - AKTUALIZACJA 03/10/2026 11:10

Potworna śmierć polskiego turysty w Mediolanie – Miał spędzić kilka dni na wakacjach z przyjacielem. Wyjazd do Mediolanu zakończył się tragedią. Nie żyje 21-letni Jakub z Krakowa, którego bliscy szukali po zaginięciu podczas nocnego wyjścia. Ciało młodego Polaka znaleziono w pobliżu jednego z najbardziej rozpoznawalnych placów miasta. Jak opisuje mediolańska redakcja dziennika „Il Giorno”, kluczowe dla wyjaśnienia okoliczności śmierci okazało się nagranie z monitoringu. Kamera zarejestrowała ostatnie chwile jego życia.

Potworna śmierć polskiego turysty w Mediolanie

Jakub Mikołaj Wiatr miał 21 lat i pochodził z Krakowa – informują włoskie media. Do Mediolanu przyjechał w sobotę, 26 września, razem z kolegą. Zatrzymali się w obiekcie noclegowym przy piazza Fidia, w dzielnicy Isola — niecały kilometr od miejsca, w którym później doszło do tragedii.
Według „Il Giorno” w poniedziałek wieczorem Jakub bawił się z przyjacielem i dwiema młodymi Polkami w klubie Just Me przy viale Alemagna, w pobliżu parku Sempione. Około godziny 3 nad ranem we wtorek, przy wyjściu z lokalu, znajomi stracili go z oczu.

Kiedy młody mężczyzna nie wracał i nie odpowiadał na próby kontaktu, jego 22-letni kolega zgłosił zaginięcie karabinierom z posterunku Porta Sempione. Do poszukiwań włączyła się również rodzina w Polsce. Bliscy skontaktowali się ze stowarzyszeniem Penelope Lombardia, pomagającym rodzinom osób zaginionych, i rozpowszechniali w mediach społecznościowych apel ze zdjęciem oraz opisem ubioru Jakuba.
Nie wiedzieli, że 21-latek już nie żył. Z ustaleń śledczych przywołanych przez włoski dziennik wynika, że do tragicznego upadku doszło we wtorek, 29 września, około godziny 3.50.

Nagranie ujawniło, co wydarzyło się przy zamkniętej bramie

W ciągu około 50 minut od wyjścia z klubu Jakub dotarł w okolice piazza Gae Aulenti i dworca Milano Porta Garibaldi. Dokładna trasa, którą przeszedł, pozostaje do odtworzenia.
Jak relacjonuje „Il Giorno”, młody Polak próbował przedostać się obok zamkniętej bramy, przy terenie objętym pracami remontowymi. Wspiął się z jej prawej strony i usiłował przejść przez wąską przestrzeń między schodami a sąsiednią ścianą.

Kamera zarejestrowała moment, w którym stracił równowagę i próbował chwycić się poręczy. Według rekonstrukcji opisanej przez dziennik element ten ustąpił pod ciężarem jego ciała. Jakub spadł z wysokości około 15 metrów do głębokiej przestrzeni między ścianą parkingu a zewnętrzną stroną schodów prowadzących w kierunku dworca.
Przeczytaj także: Tragedia w Wenecji: Trzy osoby wpadły do kanału, jedna nie żyje. To 20-letni Polak

Potworna śmierć polskiego turysty w Mediolanie

Ciało znaleziono dopiero w środę, 30 września, około godziny 11. Zauważyli je turyści z Danii, którzy również natrafili na zamknięte przejście. Rozglądając się za inną drogą, zajrzeli w dół i natychmiast podnieśli alarm. Na pomoc było już jednak za późno.

Sprawę wyjaśniają funkcjonariusze komisariatu Garibaldi Venezia. Według „Il Giorno” nagranie pozwoliło odtworzyć przebieg upadku i wskazuje na tragiczny wypadek.