
Rekiny zaatakowały influencerów. Media społecznościowe pełne są nagrań ludzi pływających z rekinami, dotykających ich, a nawet próbujących utrzymać się na ich płetwach. Problem w tym, że pogoń za spektakularnym ujęciem coraz częściej kończy się bolesnymi konsekwencjami. Eksperci alarmują, że ludzie zaczynają zapominać, z jak potężnymi i nieprzewidywalnymi zwierzętami mają do czynienia.

Rekin zacisnął szczęki na jej nodze
Jednym z najgłośniejszych przypadków była historia 37-letniej Brazylijki Tayane Dalazen, prawniczki i influencerki. W kwietniu 2026 roku kobieta uczestniczyła w nurkowaniu z rekinami u wybrzeży Brazylii. Podczas wyprawy znalazła się zbyt blisko jednego ze zwierząt. Około dwumetrowy rekin wąsaty chwycił ją szczękami za udo i przez kilka sekund przytrzymywał pod wodą. Kobieta doznała bolesnych ran na nodze, ale ostatecznie zdołała się uwolnić.
Co więcej, okazało się, że rekiny były dokarmiane przez organizatorów wycieczki, aby zwiększyć szanse turystów na bliskie spotkania ze zwierzętami. Nagranie ataku trafiło później do internetu i zostało obejrzane dziesiątki milionów razy. Sama Dalazen przyznała, że podczas zdarzenia znajdowała się zbyt blisko rekina.
Przeczytaj też: „To nasza plaża!” Zakonnice nie chcą oddać lukratywnego kawałka wybrzeża
Rekiny zaatakowały influencerów
W ciągu niespełna roku odnotowano co najmniej trzy przypadki, w których twórcy internetowi zostali pogryzieni przez rekiny podczas prób filmowania zwierząt. W grudniu chiński twórca internetowy został zaatakowany na Malediwach, a zdarzenie zostało zarejestrowane kamerą. W lipcu z kolei influencer zajmujący się wędkarstwem niemal stracił nogę po ataku rekina rafowego podczas polowania z kuszą.
Były też inne tragiczne zdarzenia. W ubiegłym roku turysta na Karaibach próbował fotografować żarłacza tępogłowego z płytkiej wody. Rekin ugryzł go w obie dłonie. Kilka miesięcy później w Izraelu zginął nurek, który miał przy sobie kij do selfie – pisze The Telegraph. Specjaliści zajmujący się rekinami zauważają, że w internecie pojawia się coraz więcej nagrań przedstawiających ludzi bardzo blisko tych zwierząt. Niektórzy twórcy nie tylko pływają obok rekinów, lecz także próbują ich dotykać czy nawet chwytać za płetwy grzbietowe.
Przeczytaj też: Rekiny białe już pływają u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Eksperci: to dopiero początek wielkich zmian
Rekin nie musi „polować”, żeby zaatakować
Eksperci podkreślają, że ugryzienie człowieka nie zawsze oznacza, że rekin potraktował go jako zdobycz. Zwierzę może zareagować w sposób obronny albo wykonać tzw. ugryzienie rozpoznawcze, gdy człowiek naruszy jego przestrzeń. Badania wskazują również, że dotykanie i osaczanie rekinów wywołuje u nich stres. Mimo to media społecznościowe nieustannie promują coraz bardziej ryzykowne zachowania.
Zdaniem naukowców problem polega na tym, że jedno efektowne nagranie może zdobyć miliony wyświetleń, ale konsekwencje kolejnej próby zbliżenia się do dzikiego zwierzęcia mogą być znacznie poważniejsze niż kilka sekund internetowej sławy.
