Przejdź do treści

Pilot musiał ratować samolot nad Londynem. British Airways potwierdza poważny incydent

14/08/2026 10:12 - AKTUALIZACJA 14/08/2026 10:12
Pilot musiał ratować samolot nad Londynem Foto: samolot na niebie

Samolot British Airways był o krok od katastrofy nad Londynem podczas rejsu z niemieckiego Düsseldorfu na Heathrow. W trakcie podejścia do lądowania Airbus A320 znalazł się w wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji. Incydent wydarzył się nisko nad stolicą Wielkiej Brytanii, gdzie czas na reakcję jest szczególnie ograniczony. Sprawą zajmuje się już brytyjska komisja badająca wypadki lotnicze, a szczegóły zdarzenia budzą poważne pytania.

Pilot musiał ratować samolot nad Londynem  Foto: pilot w kokpicie

Problemy podczas podejścia do Heathrow

Do zdarzenia doszło 6 lipca podczas lotu BA919, który zbliżał się do londyńskiego lotniska Heathrow. Jak podał brytyjski dziennik „The Sun”, problemy pojawiły się, gdy maszyna znajdowała się na wysokości około 4 tys. stóp, czyli blisko 1200 metrów, nad rejonem Canary Wharf. Według medialnych doniesień awaria objęła systemy przekazujące pilotom kluczowe informacje o parametrach lotu. W konsekwencji Airbus A320 miał wejść w stan przeciągnięcia aerodynamicznego, czyli sytuację, w której skrzydła tracą siłę nośną, a samolot może zacząć gwałtownie opadać.

Na niewielkiej wysokości nad gęsto zabudowanym Londynem taki scenariusz jest szczególnie niepokojący. Margines na skuteczną reakcję załogi pozostaje wtedy bardzo mały, a odzyskanie pełnej kontroli nad maszyną wymaga szybkich i precyzyjnych działań.

Kapitan miał przejąć sterowanie samolotem

Anonimowe źródło cytowane przez brytyjskie media przekazało, że pierwszy oficer próbował opanować sytuację, lecz jego działania nie przyniosły oczekiwanego efektu. Wtedy kapitan miał osobiście przejąć sterowanie i wyprowadzić samolot z krytycznego położenia.

To samo źródło nazwało incydent „najpoważniejszym przypadkiem bliskim katastrofy w Wielkiej Brytanii od wielu lat”. Według tych relacji fizyczna interwencja kapitana w sterowanie maszyną należy do sytuacji niezwykle rzadkich, zwłaszcza podczas końcowej fazy lotu.

AAIB prowadzi oficjalne dochodzenie

Okoliczności zdarzenia bada Air Accidents Investigation Branch, brytyjska instytucja odpowiedzialna za wyjaśnianie przyczyn poważnych incydentów lotniczych. Śledczy sprawdzą, czy zagrożenie było skutkiem wyłącznie problemów z systemami pokładowymi, czy też znaczenie mogły mieć działania załogi.
Przeczytaj też: Tragedia na torach w Wielkiej Brytanii. Pociąg wykoleił się, 20 osób trafiło do szpitala

British Airways potwierdziły, że współpracują z komisją, ale ze względu na trwające postępowanie nie przekazują dodatkowych szczegółów. Nieoficjalnie wiadomo, że kapitan został czasowo odsunięty od obowiązków i przebywa na urlopie związanym ze stresem po dramatycznym locie.