Przejdź do treści

Męża wpuścili na pokład, żona została na lotnisku. Interweniowała policja, lot się opóźnił

17/08/2026 07:05 - AKTUALIZACJA 17/08/2026 07:05
Overbooking na pokładzie Ryanaira rozdzielił angielskie małżeństwo

Mieli razem polecieć na wakacje, ale przy wejściu do samolotu wszystko potoczyło się inaczej, niż planowali. Angielskie małżeństwo zostało rozdzielone z powodu overbookingu na pokładzie samolotu Ryanair lecącego z Włoch do Francji. Mężczyzna początkowo nie zdawał sobie nawet sprawy z tego, że jego żona została na lotnisku. Kiedy odkrył, co się stało, rozpoczął protest, który szybko przybrał na sile. Skończyło się interwencją policji, ponadgodzinnym opóźnieniem i wyjątkowo dotkliwą karą.

Overbooking na pokładzie Ryanaira rozdzielił angielskie małżeństwo

Do zdarzenia doszło w czwartek 13 sierpnia na lotnisku Antonio Canova w Treviso. Jak informuje lokalny portal TrevisoToday, w późnych godzinach porannych podczas boardingu na rejs Ryanair do Paris-Beauvais okazało się, że doszło do overbookingu. Liczba pasażerów gotowych do wejścia na pokład była większa niż liczba dostępnych miejsc.
Problem dotknął m.in. angielskie małżeństwo. Mąż został wpuszczony do samolotu, podczas gdy jego żona z powodu braku miejsca musiała zostać na lotnisku.

Co zaskakujące, mężczyzna początkowo nie wiedział, co się wydarzyło. Dopiero po wejściu na pokład zorientował się, że jego żona nie leci razem z nim.

Wtedy zaczął protestować. Według relacji TrevisoToday robił to z coraz większą stanowczością, aż w końcu uniemożliwił pozostałym pasażerom wejście do samolotu. Sytuacja stała się na tyle poważna, że personel Ryanaira zdecydował się wezwać policję graniczną.
Przeczytaj także: Incydent na pokładzie samolotu z Majorki do Poznania. Polak słono za niego zapłaci

Żona została na lotnisku. Mąż zapłaci 3000 euro

Dopiero interwencja funkcjonariuszy pozwoliła opanować sytuację. Mężczyzna ostatecznie pogodził się z tym, że nie poleci razem z żoną i pozostał na pokładzie samolotu lecącego do Beauvais. Kobieta musiała natomiast czekać na kolejny rejs i dopiero nim dotarła do Francji.
Na tym jednak konsekwencje całego zajścia się nie skończyły. Przeczytaj także: Chwilę po starcie zaczęły się problemy. Samolot Ryanaira musiał zawrócić na polskie lotnisko

Protest Anglika doprowadził do ponadgodzinnego opóźnienia lotu do Paryża. Według TrevisoToday problemy odbiły się również na funkcjonowaniu lotniska – w czwartkowe popołudnie opóźnienia przekraczające godzinę odnotowano także przy innych przylotach i odlotach z Canovy.

Dla pasażera najbardziej bolesny okazał się jednak finansowy finał zdarzenia. Za spowodowane utrudnienia nałożono na niego karę w wysokości 3000 euro, czyli około 2600 funtów.