Przejdź do treści

Rakieta Elona Muska uderzy w Księżyc. Znamy dokładny moment zderzenia

Rakieta Elona Muska uderzy w Księżyc Foto: Księżyc

Rakieta Elona Muska uderzy w Księżyc. Już w środę, 5 sierpnia, dojdzie do niezwykłego wydarzenia w przestrzeni kosmicznej. Fragment rakiety Falcon 9 należącej do firmy SpaceX Elona Muska zderzy się z powierzchnią Księżyca z prędkością około 8700 km/h (5400 mil na godzinę). Choć brzmi to jak scenariusz filmu science fiction, naukowcy uspokajają – Ziemi nic nie grozi, a sam Księżyc praktycznie nie odczuje uderzenia. Kolizja nastąpi około godziny 7:35 czasu brytyjskiego. W powierzchnię naturalnego satelity Ziemi uderzy ważący blisko 4,9 tony górny stopień rakiety, który od zakończenia misji dryfował w przestrzeni kosmicznej.

Rakieta Elona Muska uderzy w Księżyc Foto: rakieta

Skąd wziął się fragment rakiety?

Element rakiety pochodzi z misji SpaceX z stycznia 2025 roku, kiedy Falcon 9 wyniósł w kierunku Księżyca dwa lądowniki oraz aparaturę naukową. Po wykonaniu swojego zadania górny stopień rakiety nie wrócił na Ziemię. Pozostał na orbicie, aż z czasem został przechwycony przez grawitację Księżyca. Według specjalistów z Project Pluto kolizja nie była zaplanowana. To efekt niekontrolowanego dryfowania kosmicznego obiektu, który przez wiele miesięcy poruszał się po niestabilnej orbicie.
Przeczytaj też: Tak sucho nie było od 190 lat. Wielka Brytania bije rekordy, a eksperci ostrzegają przed sierpniem

Rakieta Elona Muska uderzy w Księżyc

Eksperci szacują, że energia uderzenia będzie odpowiadała wybuchowi około trzech ton trotylu. Mimo to nie należy spodziewać się spektakularnych zniszczeń. Księżyc od miliardów lat jest nieustannie bombardowany przez meteoryty i asteroidy, dlatego jedno dodatkowe uderzenie nie zmieni jego wyglądu w zauważalny sposób.

Naukowcy przewidują, że powstanie krater o średnicy około 17 metrów. Pozostanie on na powierzchni praktycznie na zawsze, ponieważ Księżyc nie ma atmosfery ani procesów geologicznych, które mogłyby z czasem zatrzeć ślady takich kolizji.

Czy będzie można zobaczyć zderzenie?

Szanse na obserwację są niewielkie. Sam moment uderzenia prawdopodobnie nie będzie widoczny nawet przez większość profesjonalnych teleskopów. Bardziej realne jest dostrzeżenie niewielkiego błysku lub chmury pyłu wyrzuconej ponad powierzchnię Księżyca.

Najlepsze warunki do obserwacji będą mieli mieszkańcy wschodniej części Stanów Zjednoczonych, Kanady oraz dużej części Ameryki Południowej. W Europie, w tym w Wielkiej Brytanii i Polsce, zobaczenie tego zjawiska będzie praktycznie niemożliwe. NASA zapowiedziała jednak, że sonda Lunar Reconnaissance Orbiter przeleci nad miejscem kolizji około tydzień po uderzeniu. Dzięki temu naukowcy będą mogli sfotografować nowo powstały krater.

Problem, który będzie narastał

Cała sytuacja zwraca uwagę na coraz poważniejszy problem kosmicznych śmieci. Są to wszystkie stworzone przez człowieka obiekty, które przestały spełniać swoją funkcję – od zużytych stopni rakiet, przez nieaktywne satelity, po niewielkie fragmenty metalu czy farby – pisze metro.co.uk.

Specjaliści podkreślają, że liczba takich obiektów stale rośnie. SpaceX odpowiada dziś za około połowę wszystkich startów rakiet na świecie, a wraz z dynamicznym rozwojem eksploracji kosmosu zwiększa się również ilość pozostawianych na orbitach elementów.

To już drugi znany przypadek przypadkowego uderzenia fragmentu rakiety w Księżyc w ostatnich latach. Zdaniem astronomów podobnych sytuacji będzie w przyszłości coraz więcej, jeśli nie zostaną opracowane skuteczniejsze sposoby usuwania kosmicznych odpadów.