Przejdź do treści

Potworna tragedia w wesołym miasteczku. Wadliwa atrakcja zabiła 15-latka

18/07/2026 17:32 - AKTUALIZACJA 18/07/2026 17:32
Potworna tragedia w wesołym miasteczku we Włoszech. Zginął 15-latek

To miały być beztroskie wakacje i zwykły wieczór spędzony na festynie. Wystarczyła jednak chwila, by rodzinny wyjazd zamienił się w dramat. Nastolatek podszedł do jednej z najpopularniejszych atrakcji. Kilka minut później o jego życie walczyli ratownicy. Okoliczności tej tragedii wstrząsnęły mieszkańcami Włoch i wywołały pytania o bezpieczeństwo urządzeń, z których każdego dnia korzystają tysiące ludzi.

Potworna tragedia w wesołym miasteczku we Włoszech. Zginął 15-latek

Do tragedii doszło w czwartek wieczorem w miejscowości Spotorno w regionie Liguria. Jak podaje włoski dziennik „Corriere della Sera”, ofiarą jest 15-letni chłopiec, który spędzał wakacje z rodziną swojego kolegi.
Według wstępnych ustaleń nastolatek postanowił skorzystać z popularnego kickometru – urządzenia, które mierzy siłę kopnięcia piłki. Śledczy podejrzewają, że po intensywnych opadach deszczu doszło do awarii instalacji elektrycznej. Chłopiec chciał kopnąć piłkę na bosaka. Gdy dotknął urządzenia, został porażony prądem.

Zgłoszenie o wypadku wpłynęło około godziny 23. Ratownicy przez długi czas prowadzili reanimację na miejscu zdarzenia. Następnie przewieźli 15-latka do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy jego życia nie udało się uratować. Nastolatek zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca.

Jak informuje „Corriere della Sera”, chłopiec pochodził z Saronno i był kapitanem młodzieżowej drużyny piłkarskiej Amor Sportiva. Wiadomość o jego śmierci poruszyła lokalną społeczność. Klub sportowy opublikował wzruszające pożegnanie, podkreślając, że tragedia wstrząsnęła wszystkimi, którzy znali nastolatka i jego rodzinę. Kondolencje złożył również burmistrz rodzinnego miasta chłopca.
Przeczytaj także: Tragedia w Wenecji: Trzy osoby wpadły do kanału, jedna nie żyje. To 20-letni Polak

Po wypadku władze natychmiast zamknęły teren wesołego miasteczka. Policja zabezpieczyła urządzenie i prowadzi dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy do śmiertelnego porażenia prądem rzeczywiście doszło z powodu awarii spowodowanej ulewnymi deszczami. Śledczy sprawdzają także, czy atrakcja była właściwie zabezpieczona i dopuszczona do użytkowania. Od wyników postępowania zależy, czy organizatorzy festynu poniosą odpowiedzialność za śmierć 15-latka.