
W jednym z brytyjskich szpitali wszczęto pilne, niezależne dochodzenie po ujawnieniu niepokojących danych dotyczących pacjentów ze złamaniami biodra i kończyn dolnych. Szczególną uwagę zwrócono na opóźnienia w przeprowadzaniu operacji oraz przeciążenie oddziałów ratunkowych. Skala problemu budzi poważne pytania o bezpieczeństwo chorych i organizację leczenia. Jak informuje „The Times”, między marcem a wrześniem 2026 roku w placówce odnotowano 72 zgony hospitalizowanych pacjentów z tej grupy.

Niepokojące statystyki w szpitalu w Nottingham
Sprawa dotyczy Nottingham University Hospitals NHS Trust, który zarządza placówkami medycznymi w Nottingham. Władze tego podmiotu zleciły niezależne dochodzenie po pojawieniu się obaw dotyczących wysokiej śmiertelności wśród pacjentów ze złamaniami.
Według „The Times” skorygowany wskaźnik śmiertelności w ciągu 30 dni od złamania biodra wyniósł w tym szpitalu na początku 2026 roku 7,62 proc. Dla porównania średnia krajowa w Anglii wynosiła 4,9 proc. To różnica, która zwróciła uwagę osób odpowiedzialnych za nadzór nad jakością leczenia. Należy jednak podkreślić, że same statystyki nie przesądzają, czy poszczególnym zgonom można było zapobiec. Właśnie dlatego zdecydowano o przeprowadzeniu szczegółowej analizy.
Opóźnione operacje i przepełnione oddziały
Jednym z głównych problemów, na które zwrócono uwagę, są opóźnienia w przeprowadzaniu zabiegów. Zgodnie z krajowymi zaleceniami pacjenci ze złamaniem biodra powinni być operowani w ciągu 36 godzin od przyjęcia do szpitala. Tymczasem według doniesień prasowych placówka nie spełniała tego celu w przypadku około połowy pacjentów. Wśród przyczyn wskazywano między innymi przeciążenie oddziałów ratunkowych i ograniczoną dostępność sal operacyjnych.
Badanie obejmujące ponad 5400 pacjentów leczonych w latach 2016–2023 wykazało, że opóźnienie operacji przekraczające 36 godzin wiązało się z około 20-procentowym wzrostem ryzyka zgonu w ciągu roku. Nie oznacza to jednak, że opóźnienie było przyczyną każdego z odnotowanych zgonów.
Rodzina pacjentki opowiedziała o tragedii
Wśród historii przywoływanych w związku z problemami szpitala znalazła się sprawa Sylvii Thomas. Kobieta miała 77 lat, gdy w 2022 roku upadła z wózka na oddziale ratunkowym, doznając złamania biodra. Zmarła dwa tygodnie później, po operacji i zawale serca. Jej historia ponownie zwróciła uwagę na warunki, w jakich leczeni są starsi pacjenci, szczególnie gdy oddziały ratunkowe są przepełnione.
Przeczytaj też: Celowe działanie czy błąd medyczny? Wraca sprawa pielęgniarza oskarżonego o śmierć pacjentek
Szpital zapowiada działania naprawcze
Władze Nottingham University Hospitals NHS Trust zleciły przegląd sytuacji z udziałem British Orthopaedic Association. Zapowiedziano również zwiększenie dostępności sal operacyjnych, działania dotyczące obsady personelu oraz dodatkowe szkolenia.
Celem dochodzenia jest ustalenie, co doprowadziło do niepokojących wyników i jakie zmiany są potrzebne, aby poprawić bezpieczeństwo pacjentów. Jego ustalenia mogą mieć znaczenie także dla szerszej dyskusji o obciążeniu brytyjskiej służby zdrowia.
