Przejdź do treści

Chaos na lotniskach w Wielkiej Brytanii trwa. Setki lotów odwołane także w środę, 9 września

09/09/2026 10:21 - AKTUALIZACJA 09/09/2026 10:22
Awaria kontroli lotów w Wielkiej Brytanii. Wstrzymane starty i ogromne opóźnienia
Chaos na lotniskach w Wielkiej Brytanii trwa. Grafika ilustracyjna – ruch lotniczy nad Wielką Brytanią

Chaos na lotniskach w Wielkiej Brytanii trwa – Pasażerowie, którzy liczyli, że po usunięciu wtorkowej awarii sytuacja szybko wróci do normy, muszą uzbroić się w cierpliwość. W środę rano tablice odlotów na największych brytyjskich lotniskach ponownie zapełniły się informacjami o opóźnieniach i odwołanych rejsach.

Problemy są następstwem poważnej usterki systemu kontroli ruchu lotniczego. Choć technicy uporali się z nią po kilku godzinach, samoloty i załogi wciąż znajdują się nie tam, gdzie przewidywały rozkłady. Linie lotnicze próbują teraz przywrócić prawidłową siatkę połączeń.

Setki lotów odwołane w środę

Według danych Flightradar24, na które powołuje się „The Independent”, we wtorek odwołano około 1300 lotów do i z Wielkiej Brytanii. W środę rano liczba kolejnych anulowanych rejsów z Heathrow i Gatwick zbliżała się do 280.
Lotnisko Londyn Heathrow wznowiło normalną obsługę lotów, ale ostrzega, że utrudnienia mogą utrzymywać się przez cały dzień. Linie muszą sprowadzić na właściwe lotniska samoloty oraz załogi, które wskutek wtorkowego chaosu utknęły w innych częściach Wielkiej Brytanii i Europy.

Pasażerowie powinni przed wyjazdem sprawdzić status połączenia bezpośrednio u przewoźnika. Heathrow apeluje, aby pojawiać się na lotnisku wyłącznie wtedy, gdy linia potwierdziła realizację rejsu. Dalsze zakłócenia zapowiedział również port lotniczy w Bristolu. Lotnisko Stansted poinformowało natomiast, że w środę działa normalnie.
To ciąg dalszy opisanej przez nas wtorkowej awarii kontroli lotów w Wielkiej Brytanii, która sparaliżowała ruch na kilkunastu lotniskach.

Szef NATS wezwany przez minister transportu

Operator brytyjskiej kontroli ruchu lotniczego NATS przekazał, że przyczyną problemów była usterka systemu przetwarzającego plany lotów. Awarię usunięto po około czterech godzinach. Dyrektor generalny NATS Martin Rolfe zapewnił, że system działa już prawidłowo, i wykluczył cyberatak.
Na tym sprawa się jednak nie kończy. Brytyjska minister transportu Heidi Alexander wezwała Rolfe’a na rozmowę i zażądała wyjaśnień dotyczących zarówno samej awarii, jak i reakcji operatora. Szef NATS wziął pełną odpowiedzialność za zdarzenie i przeprosił pasażerów.

Przewoźnicy ostro krytykują operatora. Ryanair i Wizz Air domagają się reformy brytyjskiego systemu kontroli ruchu lotniczego. To kolejna poważna awaria NATS w ostatnich latach, dlatego coraz częściej pojawiają się pytania o skuteczność zabezpieczeń na wypadek podobnych usterek.