Przejdź do treści

Tysiące komarów sparaliżowały lot Ryanaira. Pasażerowie ewakuowani z samolotu, opóźnienie sięgnęło trzech godzin

07/07/2026 10:55 - AKTUALIZACJA 07/07/2026 10:56
Tysiące komarów sparaliżowały lot Ryanaira Foto: pasażerowie wsiadający do samolotu

Tysiące komarów sparaliżowały lot Ryanaira. Pasażerowie lotu Ryanaira z lotniska Mediolan-Malpensa do hiszpańskiego Alicante przeżyli wyjątkowo nieprzyjemną przygodę. Zamiast spokojnego wejścia na pokład i szybkiego startu, znaleźli się w samolocie opanowanym przez ogromną liczbę komarów. Ostatecznie przewoźnik zdecydował o wymianie maszyny, a rejs wystartował z blisko trzygodzinnym opóźnieniem.

Tysiące komarów sparaliżowały lot Ryanaira Foto: komar

Tysiące komarów sparaliżowały lot Ryanaira

Jak relacjonował jeden z pasażerów lotu FR1423, początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem, choć wcześniej odnotowano niewielkie opóźnienie. Problemy zaczęły się już po zajęciu miejsc w samolocie. W kabinie pojawiły się setki komarów, które nieustannie dostawały się do środka przez otwarte drzwi maszyny. Według świadków sytuacja szybko stała się bardzo uciążliwa. Owady latały po całej kabinie, a pasażerowie bezskutecznie próbowali się przed nimi chronić. Załoga zdecydowała się nawet wyłączyć oświetlenie, licząc na to, że ograniczy to aktywność komarów i uspokoi sytuację.

Decyzja o ewakuacji pasażerów

Po około 30 minutach zapadła decyzja o opuszczeniu samolotu przez wszystkich podróżnych. Powodem były względy higieniczne i bezpieczeństwo pasażerów. Dodatkowym argumentem okazała się informacja przekazana przez jedną z kobiet znajdujących się na pokładzie. Pasażerka miała poinformować załogę, że jest uczulona na ukąszenia komarów, co mogło stanowić poważne zagrożenie dla jej zdrowia. Świadkowie podkreślali, że w skrajnym przypadku sytuacja mogła zakończyć się tragicznie, gdyby doszło do silnej reakcji alergicznej podczas lotu.
Przeczytaj też: Dlaczego komary gryzą jednych częściej niż innych? Oto co je przyciąga

Wymiana samolotu i długie oczekiwanie

Po ewakuacji wszyscy pasażerowie wrócili do terminalu, skąd zostali skierowani do innej bramki. Następnie przewoźnik zorganizował ponowne wejście na pokład, tym razem do innego samolotu. Cała procedura spowodowała opóźnienie wynoszące niemal trzy godziny – relacjonuje portal leggo.it.

Niecodzienny incydent wywołał ogromne zdziwienie wśród podróżnych. Choć takie sytuacje należą do rzadkości, pokazują, że nawet pozornie błahe problemy, takie jak obecność owadów na pokładzie, mogą skutecznie sparaliżować lot i zmusić linię lotniczą do podjęcia nadzwyczajnych działań w trosce o bezpieczeństwo pasażerów.