Przejdź do treści

Potworna katastrofa w Szkocji. Samolot runął na ziemię, wśród ofiar 16-latek

17/10/2026 11:16 - AKTUALIZACJA 17/10/2026 11:16
Tragiczna katastrofa lotnicza w Szkocji. Potwierdzono śmierć dwóch osób

Tragiczna katastrofa lotnicza w Szkocji. Niewielki samolot rozbił się w pobliżu popularnego regionu turystycznego. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, jednak dwóch osób nie udało się uratować. Wśród ofiar jest zaledwie 16-letni chłopiec. Pojawiły się już pierwsze informacje dotyczące ostatniego lotu maszyny. W związku z tragedią wprowadzono również nadzwyczajne ograniczenia w przestrzeni powietrznej.

Tragiczna katastrofa lotnicza w Szkocji. Potwierdzono śmierć dwóch osób

Do tragedii doszło w piątek, 16 października 2026 roku, około godziny 16.45, w pobliżu miejscowości Drymen w środkowej Szkocji, niedaleko jeziora Loch Lomond.
Jak informują brytyjskie media, w tym BBC, Sky News i ITV News, niewielki samolot rozbił się na północny wschód od miejscowości Drymen, na terenie jednostki administracyjnej Stirling.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Niestety, życia dwóch osób znajdujących się na pokładzie nie udało się uratować. 16-letni chłopiec i 80-letni mężczyzna zmarli na miejscu katastrofy.

Samolot wystartował z Glasgow. Nowe informacje o ostatnim locie

Brytyjskie media ujawniły kolejne szczegóły dotyczące maszyny, która rozbiła się w pobliżu Drymen.
Według informacji BBC, przytoczonych również przez inne redakcje, był to lekki samolot Piper Tomahawk II o numerze rejestracyjnym G-LFSU.
Maszyna wystartowała z lotniska w Glasgow w piątek o godzinie 16.17. Zaledwie 20 minut później, o 16.37, przestała nadawać sygnał umożliwiający śledzenie jej lotu. Około 16.45 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o katastrofie.

Ustalono również, że samolot wykonywał tego dnia kilka lotów. Przed południem wystartował z lotniska Cumbernauld, skąd poleciał do Glasgow. Następnie odbył dłuższy lot w kierunku Newport-on-Tay i wrócił do Glasgow.
Po nieco ponad godzinnej przerwie maszyna ponownie wzbiła się w powietrze. Był to jej ostatni lot.
Na razie nie wiadomo, dokąd zmierzali podróżujący samolotem ani co wydarzyło się w ostatnich minutach przed katastrofą. Czytaj dalej poniżej

Zamknięto przestrzeń powietrzną. Brytyjscy śledczy badają przyczyny katastrofy

W związku z tragedią brytyjskie władze wprowadziły tymczasowe ograniczenia w przestrzeni powietrznej nad rejonem Drymen. Obejmują one również zakaz lotów dronami.
Policja ostrzegła, że naruszenie tych ograniczeń jest przestępstwem. Zakaz może obowiązywać przez dłuższy czas, aby umożliwić specjalistom bezpieczne przeprowadzenie oględzin miejsca katastrofy.
Przeczytaj także: Wielka Brytania: Samolot runął na ziemię. Dramatyczne doniesienia z miejsca katastrofy

Do wyjaśnienia okoliczności tragedii włączyła się brytyjska Air Accidents Investigation Branch (AAIB), czyli państwowa komisja zajmująca się badaniem wypadków lotniczych.