
Szokujące słowa lekarzy do znanej wokalistki. Nagrodzona Grammy piosenkarka ujawniła szczegóły dramatycznej walki o życie, którą przez długi czas ukrywała przed fanami. Artystka, znana z przebojów „Hrs & Hrs” i „Made For Me”, wyznała, że lekarze postawili ją przed przerażającym wyborem: natychmiastowy przeszczep płuc albo zaledwie tydzień życia. 37-letnia gwiazda opowiedziała o swoich doświadczeniach podczas programu „Good Morning America”. Jej historia poruszyła fanów na całym świecie, pokazując, jak cienka granica dzieliła ją od tragedii.

Choroba, która latami wyniszczała organizm
Problemy zdrowotne Muni Long zaczęły się wiele lat wcześniej. W 2014 roku zdiagnozowano u niej toczeń, przewlekłą chorobę autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy atakuje własne tkanki i narządy. Schorzenie może prowadzić do uszkodzeń skóry, stawów, nerek, serca czy płuc. W przypadku wokalistki właśnie płuca okazały się najbardziej zagrożone.
Mimo pogarszającego się stanu zdrowia artystka nie rezygnowała z kariery. W 2025 roku wyruszyła nawet w trasę koncertową „The Boy Is Mine Tour” z Brandy i Monicą. Jak dziś przyznaje, był to błąd. – Wiedziałam od dawna, że coś jest nie tak. Cały czas kaszlałam, miałam problemy z oddychaniem i przyjmowałam mnóstwo leków, żeby funkcjonować – wspominała.
Szokujące słowa lekarzy do znanej wokalistki:„Możesz iść do hospicjum albo przyjąć nowe płuca”
Po przedwczesnym zakończeniu trasy stan zdrowia wokalistki gwałtownie się pogorszył. Lekarze nie pozostawili jej złudzeń.– Moja szczęka dosłownie opadła. Usłyszałam, że to nie żart i muszę podjąć decyzję. Mogę trafić do hospicjum albo przyjąć nowe płuca – relacjonowała artystka. Diagnoza była druzgocąca. Specjaliści ocenili, że bez przeszczepu pozostałby jej zaledwie tydzień życia.
Nowe życie po przeszczepie
Ostatecznie Muni Long przeszła podwójny przeszczep płuc. Operacja odbyła się niemal sześć miesięcy temu i, jak przyznaje wokalistka, całkowicie odmieniła jej życie. Dziś artystka informuje, że nie ma objawów choroby ani infekcji. Jak podaje express.co.uk, przeszła także operację strun głosowych, a jej głos – ku jej zaskoczeniu – brzmi lepiej niż wcześniej.
Choć lekarze zalecają jeszcze ostrożność i dają jej od sześciu miesięcy do roku na pełny powrót do formy scenicznej, gwiazda patrzy w przyszłość z optymizmem. Niedawno wydała singiel „The Riches”, ostatni utwór nagrany przed kryzysem zdrowotnym.
Przeczytaj też: Zmarła kilka dni po szczepieniu przeciw COVID-19. Rodzina domaga się odpowiedzi
Historia Muni Long to niezwykły przykład determinacji i walki o życie. Jeszcze kilka miesięcy temu słyszała, że został jej tydzień. Dziś planuje kolejne muzyczne projekty i powrót na scenę. Zdjęcia: DepositPhotos.com
