
Zmarła kilka dni po szczepieniu przeciw COVID-19. Czy szczepionka mogła mieć związek z tragiczną śmiercią 85-letniej kobiety z Derby? Takie pytanie padło podczas głośnego dochodzenia koronera w Wielkiej Brytanii. Rodzina zmarłej wskazuje na niepokojące objawy, które pojawiły się krótko po podaniu dawki przypominającej preparatu Pfizer. Lekarze podkreślają jednak, że pacjentka od lat zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Niepokojące objawy po szczepieniu
Mohinder Kaur Mahal otrzymała przypominającą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 oraz szczepienie przeciw grypie 19 października 2022 roku. Jak zeznał podczas dochodzenia jej syn Baldev Mahal, jeszcze tego samego dnia kobieta zaczęła skarżyć się na silny ból głowy, problemy z widzeniem oraz trudności z utrzymaniem równowagi. Rodzina początkowo uznała, że mogą to być przejściowe skutki uboczne szczepienia lub objawy migreny, na którą seniorka cierpiała już wcześniej. Stan kobiety miał jednak stopniowo się pogarszać.
Zmarła kilka dni po szczepieniu przeciw COVID-19
26 października syn odwiedził matkę rano i nie zauważył niczego niepokojącego. Kilka godzin później znalazł ją jednak w stanie wymagającym natychmiastowej pomocy medycznej. Kobieta nie mogła mówić, a jej zachowanie wskazywało na poważne zaburzenia neurologiczne. Po przewiezieniu do szpitala lekarze potwierdzili rozległy udar mózgu. Pomimo leczenia stan pacjentki nie poprawiał się, a 31 października 2022 roku zmarła w Royal Derby Hospital.
Rodzina kwestionuje procedury
Podczas rozprawy syn zmarłej zwrócił uwagę na inną kwestię. Jak twierdzi, po śmierci matki miał usłyszeć od lekarza rodzinnego odpowiedzialnego za szczepienia, że według systemu kobieta nie powinna otrzymać preparatu Pfizer. Zdaniem rodziny zabrakło również odpowiedniego wyjaśnienia dostępnych opcji szczepienia oraz informacji, które pozwoliłyby na podjęcie w pełni świadomej decyzji. Krewni podkreślają, że ich celem nie jest podważanie samej idei szczepień, lecz wyjaśnienie okoliczności związanych z opieką nad pacjentką.
Przeczytaj też: Został sparaliżowany po szczepieniu. Gdy nie dostał odszkodowania, odebrał sobie życie
Lekarze wskazują na inne przyczyny
Specjaliści zeznający podczas dochodzenia przedstawili jednak odmienną ocenę sytuacji. Lekarz prowadzący leczenie udaru ocenił, że najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii była wcześniej zdiagnozowana choroba serca oraz liczne schorzenia współistniejące.85-latka wcześniej przeszła już udar, cierpiała na cukrzycę oraz nadciśnienie tętnicze. Według lekarzy właśnie te czynniki znacząco zwiększały ryzyko kolejnego incydentu naczyniowego.
Jak podaje derbytelegraph.co.uk, postępowanie wyjaśniające nadal trwa. Koroner ma ustalić, czy w sprawie doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości oraz czy podanie szczepionki mogło odegrać jakąkolwiek rolę w wydarzeniach poprzedzających śmierć kobiety.
