Przejdź do treści

Potężne eksplozje w składzie amunicji w kraju NATO. Pożar widoczny z odległości wielu kilometrów

12/09/2026 11:52 - AKTUALIZACJA 12/09/2026 11:56

Potężne eksplozje w składzie amunicji w kraju NATO – Seria potężnych eksplozji wstrząsnęła krajem należącym do NATO, zaledwie kilka tygodni po podobnym zdarzeniu. Pożar wybuchł w bazie, w której przechowywano amunicję i proch, a następnie przeniósł się na kolejne magazyny. Szczególny niepokój budzi historia firmy, do której należy obiekt. W jej składach dochodziło już do eksplozji badanych jako możliwe akty sabotażu. Władze odgrodziły teren i uruchomiły krajowy system ostrzegania.

Potężne eksplozje w składzie amunicji w kraju NATO, pożar widoczny z dużej odległości

Alarm ogłoszono w piątek około godz. 23.20. Ogień pojawił się w składzie firmy EMCO w pobliżu Carewej Liwady w obwodzie gabrowskim w Bułgarii. Mieszkańcy usłyszeli serię głośnych eksplozji, a pożar było widać z dużej odległości. – Ogień rozprzestrzenia się na terenie składu. Przenosi się z jednego magazynu do drugiego – poinformowała gubernator obwodu gabrowskiego Kristina Sidorowa.

W objętych pożarem magazynach znajdowały się amunicja i proch. Służby natychmiast odgrodziły teren. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej, a na pobliskiej drodze wstrzymano ruch. Mieszkańcy otrzymali ostrzeżenia za pośrednictwem systemu BG-Alert. W chwili wybuchu pożaru w składzie nie było pracowników. Według dotychczasowych informacji nikt nie zginął ani nie został ranny. Przyczyny zdarzenia nie są jeszcze znane.
Przeczytaj także: Trump: „Uratowałem Wielką Brytanię przed atakiem nuklearnym”

Drugi pożar w obiekcie EMCO w ciągu miesiąca

Szczególną uwagę zwraca fakt, że to już drugi podobny incydent w obiekcie należącym do tej samej firmy. 10 sierpnia pożar i eksplozje wystąpiły w zakładzie EMCO w pobliżu miasta Bełica. Służby ewakuowały wtedy około 300 pracowników.

Usuwanie skutków sierpniowego zdarzenia zakończyło się dopiero 8 września, zaledwie kilka dni przed kolejną eksplozją w innym obiekcie przedsiębiorstwa.

Bułgarscy wojskowi znaleźli tam 60 niewybuchów różnego kalibru oraz około dwóch ton metalowych odłamków. Dwa pociski trzeba było zniszczyć na miejscu.

Firma EMCO należy do biznesmena Emiliana Gebrewa. Jego nazwisko od lat pojawia się w śledztwach dotyczących eksplozji w bułgarskich składach broni oraz podejrzeń o sabotaż wymierzony w przemysł zbrojeniowy.

Eksplozje i podejrzenia o sabotaż

W 2024 roku bułgarska prokuratura wydała nakazy aresztowania sześciu obywateli Rosji podejrzanych o udział w zniszczeniu magazynów EMCO, w których przechowywano amunicję przeznaczoną na eksport do Ukrainy i Gruzji.

Śledczy badali możliwe związki tych zdarzeń z eksplozjami w składach amunicji w czeskich Vrběticach w 2014 roku oraz próbą otrucia Emiliana Gebrewa w 2015 roku. Moskwa zaprzeczyła oskarżeniom o udział rosyjskich agentów w tych wydarzeniach.

Najnowszy incydent potwierdził dyrektor EMCO Sławczo Dimijew. Informacje o eksplozjach, amunicji przechowywanej w magazynach oraz działaniach służb podała bułgarskie media.

Bułgarskie Ministerstwo Obrony poinformowało 8 września o zakończeniu prac prowadzonych po sierpniowym pożarze. Wojsko potwierdziło, że na terenie obiektu znaleziono 60 niewybuchów.

Władze nadal nie podały przyczyny najnowszego zdarzenia. W ciągu nieco ponad miesiąca pożary i eksplozje wystąpiły w dwóch obiektach tej samej firmy zbrojeniowej. Do drugiego incydentu doszło zaledwie kilka dni po zakończeniu prac związanych z usuwaniem skutków poprzedniego.