Przejdź do treści

Nowe fakty o śmierci trzech sióstr w Brighton. Ich matka także zginęła w tragicznych okolicznościach 16 lat temu

23/05/2026 11:43 - AKTUALIZACJA 23/05/2026 11:53
Nowe fakty o śmierci trzech sióstr w Brighton Foto: zdjęcie trzech sióstr

Nowe fakty o śmierci trzech sióstr w Brighton. Kilka dni temu cała Wielka Brytania żyła dramatyczną historią trzech sióstr, które zginęły w morzu u wybrzeży Brighton. Teraz śledczy i rodzina ujawniają kolejne, wstrząsające szczegóły. Okazuje się, że matka kobiet również zmarła tragicznie przez utonięcie 16 lat wcześniej w Birmingham. Dla bliskich to bolesny powrót do rodzinnej tragedii, która na nowo otworzyła stare rany.

Nowe fakty o śmierci trzech sióstr w Brighton Foto: kolorowe kabiny na plaży w Brighton

Trzy siostry zginęły w morzu

Jane Adetoro (36 l.), Christina Walters (32 l.) i Rebecca Walters (31 l.), pochodzące z zachodniego Londynu, weszły do morza w Brighton nad ranem 13 maja. Ich śmierć wstrząsnęła mieszkańcami całego kraju. Policja od początku podkreślała, że nic nie wskazuje na udział osób trzecich, jednak okoliczności tragedii wciąż pozostają wyjaśniane. Jak informowaliśmy w poprzednim artykule, kobiety mogły udać się nad morze, by uczcić pamięć swojej matki. Dziś wiadomo już, że ten trop był niezwykle istotny.

Nowe fakty o śmierci trzech sióstr w Brighton

Rodzina ujawniła, że matka sióstr – Janice Adetoro – zginęła w 2010 roku po utonięciu w jeziorze Brookvale Park w Birmingham. Kobieta miała wówczas 43 lata i zmagała się z problemami psychicznymi związanymi ze stresem.

Janice zniknęła z domu w Erdington w nocy z 5 stycznia 2010 roku. Jej brat Lincoln Walters oraz matka Cynthia Smith-Walters publicznie apelowali o pomoc w poszukiwaniach. Niestety, finał okazał się tragiczny – ciało kobiety odnaleziono w jeziorze na terenie parku. Bliscy podejrzewają dziś, że trzy siostry mogły udać się do Brighton właśnie po to, aby oddać hołd swojej mamie. Ta symboliczna podróż zakończyła się jednak niewyobrażalnym dramatem.

„Nikt nie był na to przygotowany”

Ciotka kobiet, Ajike Adetoro, podkreśliła w rozmowie z mediami, że siostry przed tragedią były szczęśliwe i nic nie wskazywało na nadchodzący dramat. Jeszcze bardziej poruszające są słowa ojca kobiet, Josepha. Mężczyzna przyznał, że „żadne słowa nie są w stanie opisać bólu” po stracie córek, które były jego „radością i siłą”. Dziś, z sercem pełnym smutku i miłości, oddaję hołd moim ukochanym córkom – Jane, Christinie i Becky – których życie zakończyło się tragicznie zdecydowanie za wcześnie – przekazał w emocjonalnym oświadczeniu.

Tysiące osób ruszyły z pomocą rodzinie

Po tragedii uruchomiono zbiórkę internetową, która ma pomóc rodzinie w organizacji pogrzebów trzech sióstr. Inicjatywa spotkała się z ogromnym odzewem – zebrano już niemal 30 tysięcy funtów, choć początkowy cel wynosił 18 tysięcy. „Żaden rodzic nie powinien chować swojego dziecka, a tym bardziej całej trójki” – napisała w opisie zbiórki ciotka kobiet, Adesoji Adetoro.
Przeczytaj też: Dramatyczne ustalenia śledczych po tragicznej śmierci studentki. Dieta wegańska mogła wywołać urojenia

Śledztwo nadal trwa

Policja Sussex nadal prowadzi intensywne dochodzenie i apeluje do wszystkich osób, które mogły widzieć siostry w okolicy Madeira Drive w Brighton między godziną 22:00 12 maja a 5:30 rano następnego dnia. Komendant Adam Hays zapewnił, że śledczy „nie pozostawią żadnego pytania bez odpowiedzi”, by ustalić dokładny przebieg wydarzeń, które doprowadziły do jednej z najbardziej poruszających tragedii rodzinnych ostatnich lat.