
Popularny napój powiązany z nowotworami. Miliony ludzi sięgają po niego niemal codziennie — podczas spotkań ze znajomymi, rodzinnych uroczystości czy po prostu dla relaksu po ciężkim dniu. Przez lata uchodził za coś całkowicie normalnego, a nawet element zdrowego stylu życia. Tymczasem lekarze coraz częściej ostrzegają, że substancja obecna w tym popularnym napoju może mieć znacznie poważniejsze skutki, niż wielu osobom się wydaje. Najnowsze stanowiska ekspertów są wyjątkowo niepokojące — według nich nie istnieje poziom spożycia całkowicie bezpieczny dla organizmu.

„Nie ma bezpiecznego poziomu”
O zagrożeniach związanych z alkoholem mówił w mediach społecznościowych doktor Sermed Mezher. Lekarz zwrócił uwagę, że oficjalne zalecenia dotyczące ograniczenia spożycia alkoholu często bywają błędnie interpretowane. W Wielkiej Brytanii rekomenduje się, aby nie przekraczać 14 jednostek alkoholu tygodniowo. Jak jednak podkreśla ekspert, nie oznacza to, że taka ilość jest całkowicie nieszkodliwa. Lekarz przypomniał również stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia z 2023 roku. WHO jasno zaznaczyła, że obecne badania nie pozwalają wskazać poziomu spożycia alkoholu, który byłby wolny od ryzyka zdrowotnego.
Popularny napój powiązany z nowotworami
Największe obawy ekspertów budzi związek alkoholu z chorobami nowotworowymi. Alkohol został zakwalifikowany do grupy pierwszej substancji rakotwórczych — tej samej kategorii, w której znajdują się m.in. papierosy czy azbest. Badania wskazują, że spożywanie alkoholu może zwiększać ryzyko co najmniej siedmiu rodzajów nowotworów. Co istotne, zagrożenie nie dotyczy wyłącznie osób pijących dużo. Według lekarzy nawet lekkie lub umiarkowane spożycie może mieć wpływ na rozwój choroby.
Mit zdrowego czerwonego wina
Przez lata popularne było przekonanie, że niewielkie ilości czerwonego wina mogą korzystnie wpływać na serce dzięki obecności przeciwutleniaczy, takich jak resweratrol. Dziś coraz więcej specjalistów podważa jednak te teorie. Według ekspertów wcześniejsze badania mogły być obarczone błędami, ponieważ porównywano osoby pijące umiarkowanie z ludźmi, którzy wcześniej nadużywali alkoholu i dopiero niedawno przestali pić. Lekarze podkreślają więc, że najlepszym rozwiązaniem dla zdrowia jest maksymalne ograniczenie alkoholu. A im mniej go spożywamy, tym mniejsze ryzyko dla organizmu.
Przeczytaj też: David Attenborough przestał jeść jedną potrawę. Efekt? 8 maja skończył 100 lat
Alkohol obecny w życiu milionów ludzi
Badania pokazują, że większość Brytyjczyków regularnie sięga po alkohol. Część osób pije okazjonalnie, inni kilka razy w tygodniu, a około sześciu procent dorosłych spożywa alkohol każdego dnia – pisze The Mirror. Dla wielu osób jest on elementem życia towarzyskiego, sposobem na relaks lub częścią kultury. Jednak zdaniem lekarzy fakt, że coś jest powszechne, nie oznacza jeszcze, że pozostaje bezpieczne dla zdrowia.
