Przejdź do treści

Niepokojący incydent po starcie z Heathrow. Pilot British Airways zobaczył coś tuż obok skrzydła

29/10/2026 08:59 - AKTUALIZACJA 29/10/2026 09:00
dron obok samolotu British Airways

Niepokojący incydent na wysokości 6000 stóp mógł zakończyć się znacznie poważniej. Boeing 777 linii British Airways, lecący z Londynu do Nowego Jorku, natknął się krótko po starcie na szybko poruszający się, metaliczny obiekt. Pilot zgłosił zdarzenie kontrolerom ruchu lotniczego, a szczegóły trafiły do raportu brytyjskich służb zajmujących się bezpieczeństwem lotniczym. Najbardziej zaskakuje opis rozmiarów obiektu, który przeleciał niebezpiecznie blisko maszyny.

dron obok samolotu British Airways

Tajemniczy obiekt przeleciał tuż nad skrzydłem

Do zdarzenia doszło krótko po starcie samolotu z londyńskiego lotniska Heathrow. Boeing 777 zmierzał do Nowego Jorku, gdy pilot zauważył obiekt poruszający się w przeciwnym kierunku. O godzinie 12.08 zgłosił kontrolerom ruchu lotniczego, że obiekt przeleciał około 50 stóp, czyli 15 metrów, nad prawym skrzydłem samolotu. Maszyna znajdowała się wówczas na wysokości około 6000 stóp, co odpowiada mniej więcej 1830 metrom.

Według raportu brytyjskiej komisji Aiprox Board obiekt był błyszczący, srebrny, metaliczny i odbijał światło. Poruszał się przy tym z dużą prędkością.

Pilot porównał jego wielkość do czterech tosterów

Szczególną uwagę zwrócił opis rozmiarów obiektu. Gdy poproszono pilota o dokładniejsze określenie jego wielkości, miał odpowiedzieć, że przypominał cztery tostery ustawione obok siebie. Według ustaleń przedstawionych w raporcie obiekt został uznany za drona. Nie podano jednak informacji pozwalających jednoznacznie ustalić, kto nim sterował ani do kogo należał.

Incydent ponownie zwrócił uwagę na zagrożenia związane z obecnością bezzałogowych urządzeń w przestrzeni powietrznej wykorzystywanej przez samoloty pasażerskie. Nawet niewielki dron może stanowić poważne niebezpieczeństwo, jeśli znajdzie się na drodze dużej maszyny.
Przeczytaj też: Dramatyczne chwile na pokładzie easyJet. Co najmniej ośmiu pasażerów nagle zaczęło wymiotować

Dron obok samolotu British Airways

Przedstawiciel British Airways podkreślił, że linia traktuje takie zdarzenia bardzo poważnie. Wyjaśnił również, że piloci zgłaszają podobne incydenty odpowiednim służbom, aby umożliwić ich zbadanie i podjęcie właściwych działań. Tym razem samolot nie musiał wykonywać manewru omijającego. Boeing 777 kontynuował lot zgodnie z planem i bezpiecznie dotarł do Nowego Jorku – informuje The Independent.

Choć zdarzenie nie doprowadziło do zakłócenia podróży, niewielka odległość między obiektem a skrzydłem maszyny pokazuje, jak istotne jest przestrzeganie zasad dotyczących lotów dronami. W pobliżu lotnisk i tras przelotu samolotów pasażerskich nieodpowiedzialne używanie takich urządzeń może stworzyć zagrożenie dla wielu osób.