
Jeszcze niedawno podróż z Europy do Stanów Zjednoczonych w kilka godzin wydawała się możliwa tylko w filmach science fiction. Teraz wizja powrotu pasażerskich lotów naddźwiękowych zaczyna nabierać realnych kształtów. Amerykańska firma Boom Supersonic przygotowuje się do kolejnego ważnego etapu prac nad samolotem Overture. Kluczowe znaczenie będą miały testy nowego silnika Symphony.

Nowy Jork – Londyn w zaledwie trzy i pół godziny
Dziś przelot między Londynem a Nowym Jorkiem zajmuje zwykle około ośmiu godzin. Overture ma niemal podwoić prędkość tradycyjnych samolotów pasażerskich. Według planów producenta pokonanie Atlantyku na tej trasie może zajmować około 3,5 godziny. To właśnie szybkość ma być największym atutem nowej maszyny. Pasażerowie mogliby rano rozpocząć podróż w Europie, a jeszcze tego samego dnia mieć przed sobą wiele godzin w Nowym Jorku. W przypadku podróży służbowych oznaczałoby to ogromną oszczędność czasu. Pomysł przypomina czasy Concorde’a, który przez lata był symbolem luksusowych i niezwykle szybkich podróży lotniczych. Legendarny samolot zakończył jednak służbę w 2003 roku.
Powrót lotów naddźwiękowych
Boom Supersonic nie zamierza jednak opierać projektu wyłącznie na osiągnięciach poprzedników. Firma opracowała własny silnik Symphony, który ma być jednym z najważniejszych elementów całego przedsięwzięcia. Jak zapowiada kierownictwo przedsiębiorstwa, prototyp jest bliski rozpoczęcia testów. Próby mają pozwolić sprawdzić, czy jednostka napędowa spełni wymagania potrzebne do zastosowania jej w naddźwiękowym samolocie pasażerskim. To kluczowy moment, ponieważ powodzenie programu silnikowego może zdecydować o dalszym tempie prac nad Overture.
Nie tylko prędkość, ale również cena
Overture ma zabierać na pokład od 60 do 80 osób. Producent chce jednocześnie uniknąć jednego z problemów, które ograniczały dostępność Concorde’a. Założeniem jest oferowanie biletów w cenach zbliżonych do współczesnej klasy biznesowej. Jeśli plan uda się zrealizować, podróż naddźwiękowym samolotem nie musiałaby być usługą zarezerwowaną wyłącznie dla najbogatszych.
Zainteresowanie projektem już istnieje. Wśród przewoźników, którzy zawarli wstępne porozumienia lub zabezpieczyli możliwość zakupu samolotów, wymienia się m.in. American Airlines, United Airlines i Japan Airlines.
Przeczytaj też: 25 godzin w powietrzu i dystans 20 tysięcy kilometrów. Oto najdłuższy lot świata
Czy będzie sukces?
Boom Supersonic celuje w rozpoczęcie przewozów pasażerskich pod koniec obecnej dekady, choć terminy mogą jeszcze ulec zmianie. Zanim Overture zabierze pierwszych podróżnych, konstrukcję czeka seria wymagających testów – pisze portal i.pl. Jeśli projekt zakończy się sukcesem, po ponad dwóch dekadach od ostatniego lotu Concorde’a pasażerskie podróże z prędkością ponaddźwiękową mogą ponownie stać się rzeczywistością. Tym razem mają być jednak nie tylko szybsze, lecz także bardziej dostępne i dostosowane do współczesnych wymagań lotnictwa.
