
Gotowe domy stoją puste. Na pierwszy rzut oka wygląda jak wymarzone miejsce do życia. Nowoczesne domy otoczone zielonym krajobrazem, eleganckie wnętrza, pełne wyposażenie i gotowość do natychmiastowego zamieszkania. A jednak osiedle Parc Delfryn w walijskiej miejscowości Brynteg od dwóch lat niemal świeci pustkami. Z 16 wybudowanych domów udało się sprzedać zaledwie dwa, podczas gdy dziesiątki rodzin marzących o własnym dachu nad głową musiały odejść z kwitkiem.

Gotowe domy stoją puste
Nieruchomości znajdujące się w pobliżu popularnego nadmorskiego kurortu Benllech na wyspie Anglesey były reklamowane jako domy „pod klucz” – w pełni umeblowane i przygotowane do zamieszkania. Problem nie leży jednak w ich standardzie ani lokalizacji.
Przeszkodą okazał się zapis w pozwoleniu na budowę z 2007 roku, zgodnie z którym trzypokojowe budynki mogą być wykorzystywane wyłącznie jako domy wakacyjne. W praktyce oznacza to, że rodziny poszukujące stałego miejsca zamieszkania nie mogą ich kupić, mimo że nieruchomości stoją gotowe i niewykorzystane.
Zmiany przepisów uderzyły w rynek drugich domów
Sytuacja była zupełnie inna jeszcze kilka lat temu. Pierwszy etap inwestycji obejmujący 20 podobnych domów został ukończony w 2022 roku i sprzedał się błyskawicznie. Od tego czasu władze Walii zaostrzyły jednak działania mające ograniczyć liczbę domów wakacyjnych i drugich nieruchomości.
Na Anglesey właściciele takich nieruchomości mogą zostać obciążeni nawet 100-procentową dopłatą do podatku lokalnego, jeśli nie spełnią określonych wymagań dotyczących wynajmu turystycznego. Efekt? Zainteresowanie zakupem domów przeznaczonych wyłącznie na cele wakacyjne gwałtownie spadło.
Przeczytaj też: Nie trzeba lecieć na koniec świata. Ta wyspa w Wielkiej Brytanii wygląda jak marzenie
37 rodzin chciało kupić te domy. Wszystkie odeszły z niczym
Według właścicieli inwestycji przez dwa lata zgłosiło się co najmniej 37 rodzin zainteresowanych zakupem nieruchomości jako domów całorocznych. Były to konkretne zapytania dotyczące właśnie tych budynków, a nie ogólne poszukiwania na rynku.
Mimo licznych obniżek cen – obecnie domy kosztują około 250 tysięcy funtów – oraz szeroko zakrojonej kampanii marketingowej, sprzedaż praktycznie stanęła w miejscu. Deweloper przekonuje, że budynki mogłyby natychmiast zaspokoić potrzeby lokalnych rodzin, gdyby zmieniono ograniczenia dotyczące ich użytkowania.
Puste osiedle w centrum debaty o kryzysie mieszkaniowym
Właścicielka inwestycji zwróciła się do władz Anglesey z prośbą o zniesienie ograniczeń i umożliwienie sprzedaży domów jako nieruchomości mieszkalnych. Rozważane jest również wprowadzenie warunku, aby pierwszeństwo zakupu mieli mieszkańcy związani z wyspą.
Jak opisuje portal express.co.uk, sprawa Parc Delfryn stała się symbolem paradoksu współczesnego rynku nieruchomości – z jednej strony brakuje dostępnych domów dla rodzin, z drugiej gotowe, nowoczesne budynki pozostają zamknięte i puste. Teraz decyzja lokalnych urzędników zdecyduje o tym, czy 14 niewykorzystanych domów w końcu zapełni się życiem.
