
Co trzeci zwleka pół roku z reakcją na takie objawy nowotworu. Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazuje jednak, że wiele osób przez długie miesiące nie konsultuje z lekarzem zmian, które mogą wymagać pilnej diagnostyki. Eksperci ostrzegają, że zwlekanie może ograniczać możliwości skutecznego leczenia. Problem dotyczy zarówno dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej, jak i przekonania pacjentów, że niepokojący sygnał sam ustąpi. Warto wiedzieć, na jakie symptomy zwrócić uwagę i dlaczego nie należy odkładać kontaktu ze specjalistą.

Co trzeci zwleka pół roku z reakcją na takie objawy nowotworu
W badaniu uczestniczyło 6844 mieszkańców Wielkiej Brytanii. Wyniki wskazują, że 32 proc. respondentów zauważyło u siebie możliwe objawy choroby nowotworowej, lecz nie zgłosiło się do lekarza przez co najmniej sześć miesięcy. Oznacza to, że istotna część pacjentów może tracić cenny czas jeszcze przed rozpoczęciem diagnostyki.
Specjaliści zwracają uwagę przede wszystkim na niewyjaśnione guzki lub zgrubienia, trudności z połykaniem, niezamierzoną utratę masy ciała oraz obecność krwi podczas wypróżniania. Każdy z tych objawów może mieć przyczyny inne niż nowotwór, ale jeśli utrzymuje się lub nawraca, powinien zostać skonsultowany z lekarzem.
Niepokojący sygnał nie zawsze wiąże się z silnym bólem czy nagłym pogorszeniem samopoczucia. Właśnie dlatego pacjenci mogą bagatelizować zmiany, uznając je za przejściową dolegliwość, mimo że dalsze badania mogą okazać się konieczne.
Przeczytaj też: „To szczepionka spowodowała twojego raka”. Pielęgniarka usunięta z rejestru
Dlaczego pacjenci odkładają wizytę u lekarza?
Najczęściej wskazywaną przyczyną zwlekania były trudności w dostępie do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Aż 53 proc. ankietowanych przyznało, że spodziewało się problemów z umówieniem wizyty, natomiast 37 proc. tłumaczyło opóźnienie nadmiarem obowiązków i innymi sprawami uznawanymi za pilniejsze.
Badanie ujawniło również problem z dalszym postępowaniem po pierwszej konsultacji. Wśród osób, które zgłosiły się do lekarza, 43 proc. nie wróciło na kolejną wizytę, chociaż objawy nie ustąpiły – pisze gbnews.com. Eksperci podkreślają, że utrzymujące się dolegliwości wymagają ponownego kontaktu z placówką medyczną.
Wczesne wykrycie daje większe szanse leczenia
Lekarze od lat przypominają, że rozpoznanie nowotworu na wczesnym etapie znacząco zwiększa szanse na skuteczne leczenie. Przykładem jest rak jelita grubego, który w Wielkiej Brytanii jest drugim po raku płuca nowotworem powodującym najwięcej zgonów. Jeżeli choroba zostanie wykryta wcześnie, około 90 proc. pacjentów przeżywa co najmniej pięć lat od diagnozy.
Podobna zasada dotyczy wielu innych nowotworów. Szybsza reakcja oznacza większe możliwości leczenia oraz mniejsze ryzyko poważnych powikłań, dlatego nawet pozornie niewielkich zmian nie warto pozostawiać bez wyjaśnienia.
Farmaceuci mają wspierać szybszą diagnostykę
W odpowiedzi na wyniki badania Cancer Research UK rozpoczęła współpracę z siecią Tesco. W ramach programu farmaceuci w 350 sklepach w Anglii, Szkocji i Walii mają zostać przeszkoleni do rozmów z klientami o niepokojących objawach oraz zachęcania ich do dalszej diagnostyki.
