
Brytyjczycy ukarani w Zakopanem. Mieli za sobą wieczór spędzony w Zakopanem i prawdopodobnie liczyli na spokojny powrót do hotelu. Zamiast tego w centrum miasta zatrzymała ich policja. Funkcjonariusze szybko odkryli, że kilku turystów złamało przepisy, a konsekwencje okazały się wyjątkowo dotkliwe. Wśród zatrzymanych byli obywatele Wielkiej Brytanii. Każdy z nich musiał później sięgnąć głęboko do kieszeni.

Brytyjczycy ukarani w Zakopanem
Do interwencji doszło 7 września około północy przy ulicy Nowotarskiej. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na grupę czterech osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi w sposób stwarzający zagrożenie na drodze. Wśród zatrzymanych znalazło się dwóch Brytyjczyków w wieku 23 i 24 lat. Obaj byli nietrzeźwi – badanie wykazało u każdego około 0,7 promila alkoholu. Za jazdę hulajnogą pod wpływem alkoholu otrzymali po 2500 zł mandatu. Kolejne dwie osoby również zostały ukarane. 25-letni mężczyzna i 21-letnia kobieta mieli około 0,3 promila, a każdy z nich został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł.
Hulajnoga nie jest dobrym pomysłem po alkoholu
Dla turystów hulajnoga może wydawać się wygodnym sposobem na pokonanie kilku kilometrów po nocnej imprezie. Problem w tym, że alkohol znacząco pogarsza refleks i ocenę sytuacji, a na jednośladzie łatwo stracić równowagę. Dodatkowym zagrożeniem jest ruch uliczny. Osoba nietrzeźwa może nie tylko doprowadzić do własnego upadku, lecz także stworzyć niebezpieczną sytuację dla kierowców i pieszych.
To nie był jedyny taki przypadek
Zakopiańscy policjanci w ostatnich dniach mieli do czynienia z kolejnym nietrzeźwym użytkownikiem hulajnogi. Tym razem interwencja miała miejsce na słynnych Krupówkach. Po północy funkcjonariusze zatrzymali do kontroli turystę z Belgii. Mężczyzna wracał z imprezy i poruszał się hulajnogą po jednej z najbardziej ruchliwych ulic miasta. Alkomat wykazał u niego aż 1,5 promila alkoholu.
Przeczytaj też: „Tego nie rozumiem”. Brytyjka pokazała, co zdziwiło ją podczas zakupów w Polsce
2500 zł mandatu i dalsza droga pieszo
Belg również został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł. Na tym jego nocna podróż się skończyła – dalszą drogę do hotelu musiał pokonać już pieszo – opisuje sytuację portal podroze.wprost.pl.
Przypadki z Zakopanego pokazują, że dla turystów nocny powrót hulajnogą może skończyć się znacznie drożej, niż zakładali. Policja regularnie kontroluje osoby korzystające z jednośladów, zwłaszcza w godzinach nocnych, gdy wiele osób wraca z lokali rozrywkowych. Zdjęcie: DepositPhotos.com
