
Przez lata nikt nie wiedział, co stało się z 29-letnią Jill Maiorcą. Kobieta zaginęła w Kalifornii, a jej los pozostawał zagadką przez niemal dwie dekady. Przełom nastąpił, gdy pod jednym z domów w Big Bear Lake odkryto ludzkie szczątki. Początkowo śledczy nie potrafili ustalić tożsamości ofiary. Dopiero zaawansowane badania DNA pozwoliły rozwiązać część tajemnicy. We wrześniu 2026 roku zatrzymano byłego męża kobiety, podejrzewanego o jej zabójstwo.

Tajemnicze odkrycie pod domem
Sprawa rozpoczęła się na nowo 28 października 2020 roku. Właściciel domu w Big Bear Lake w Kalifornii zgłosił policji podejrzane znalezisko w niskiej przestrzeni pod budynkiem. Na miejscu funkcjonariusze odkryli ludzkie szczątki ukryte pod nieruchomością.
Sekcja zwłok wykazała, że doszło do zabójstwa. Mimo przeprowadzonych badań DNA śledczy przez długi czas nie byli jednak w stanie ustalić, kim była ofiara. Sprawa trafiła do akt nierozwiązanych zbrodni i przez kolejne lata czekała na przełom. Co szczególnie istotne, według ustaleń policji właściciel domu nie wiedział, że pod jego nieruchomością ukryto szczątki.
Badania DNA ujawniły tożsamość ofiary
W 2023 roku sprawą zajęli się ponownie detektywi z zespołu badającego nierozwiązane zabójstwa w hrabstwie San Bernardino. Zdecydowano o przeprowadzeniu dodatkowych analiz genetycznych. Dzięki nim udało się ustalić, że szczątki należały do Jill Maiorcy, która zaginęła w 2007 roku. Kobieta miała wówczas 29 lat. Według śledczych została zamordowana w listopadzie 2006 roku, a jej ciało ukryto pod domem bez wiedzy właściciela nieruchomości.
Odkrycie pozwoliło powiązać szczątki z konkretną osobą i ponownie przeanalizować okoliczności jej zaginięcia. Śledczy rozpoczęli dalsze działania, które doprowadziły ich do byłego męża kobiety.
Były mąż zatrzymany po latach
We wrześniu 2026 roku policja zatrzymała 53-letniego Jeffa Maiorcę, byłego męża Jill. Mężczyzna został oskarżony o zabójstwo. Według informacji przekazanych przez „Los Angeles Times” w chwili publikacji materiału przebywał w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją.
Śledczy nie ujawnili wszystkich dowodów, które doprowadziły ich do podejrzanego, ani możliwego motywu zbrodni. Wiadomo, że mężczyzna złożył pozew rozwodowy w 2004 roku, dwa lata przed datą zabójstwa wskazywaną przez śledczych. Sprawa pozostaje przedmiotem dochodzenia, a oskarżenie nie oznacza jeszcze prawomocnego stwierdzenia winy.
Przeczytaj też: Ciało w zardzewiałej beczce na dnie jeziora. Po ponad 40 latach odkryto, kim była ofiara
Tajemnica, która czekała na rozwiązanie niemal 20 lat
Historia Jill Maiorcy pokazuje, jak ważne w nierozwiązanych sprawach kryminalnych mogą być nowe technologie. Szczątki odnaleziono przypadkowo w 2020 roku, ale dopiero późniejsze analizy DNA pozwoliły ustalić tożsamość ofiary i skierować śledztwo na nowy tor.
Przeczytaj także: Zamordował i zjadł kilkadziesiąt osób? Aresztowano podejrzanego o seryjne morderstwa i kanibalizm
Po niemal dwóch dekadach od zaginięcia kobiety śledczy wykonali kolejny istotny krok. Nadal pozostają jednak pytania dotyczące dokładnego przebiegu zbrodni i okoliczności, w jakich ciało znalazło się pod domem.
