Przejdź do treści

Cudzoziemcy w brytyjskich więzieniach. Nowe dane szokują

28/07/2026 14:33 - AKTUALIZACJA 28/07/2026 14:38

Zagraniczni więźniowie w brytyjskich więzieniach – Brytyjski podatnik płaci dziś ogromną cenę za utrzymanie zagranicznych przestępców w więzieniach, a skala wydatków zaczyna wywoływać poważne napięcia polityczne i społeczne. O problemie pisze brytyjski portal Express.co.uk, który dotarł do najnowszych danych – i ujawnia również, które narodowości dominują w tej statystyce. Polacy znajdują się w niechlubnej czołówce. Z analizy wynika, że przestępcy z zagranicy kosztują Wielką Brytanię niemal 630 milionów funtów rocznie, co w przeliczeniu oznacza setki milionów wydawanych na utrzymanie osób bez brytyjskiego obywatelstwa.

Zagraniczni więźniowie w brytyjskich więzieniach. Polacy w pierwszej trójce

W Anglii i Walii przebywa obecnie ponad 87 tysięcy więźniów, z czego aż 10 487 to osoby z zagranicy. Oznacza to, że mniej więcej co ósmy osadzony nie jest Brytyjczykiem. Przy średnim koszcie utrzymania jednego miejsca w więzieniu wynoszącym ponad 60 tysięcy funtów rocznie, rachunek rośnie do poziomu, który trudno zignorować – ponad 629 milionów funtów obciąża publiczny budżet.

Skala problemu jeszcze bardziej rzuca się w oczy, gdy zestawi się te liczby z potrzebami państwa. Za tę samą kwotę można byłoby zatrudnić nawet 16,5 tysiąca policjantów lub około 15 tysięcy pielęgniarek. Tymczasem wydatki na więzienia rosną w zawrotnym tempie. W ciągu dekady wzrosły o 77 procent, podczas gdy jeszcze dziesięć lat temu koszt utrzymania jednego więźnia wynosił nieco ponad 36 tysięcy funtów rocznie.

Cudzoziemcy w brytyjskich więzieniach. Polacy w pierwszej trójce

Dane dotyczące narodowości nie pozostawiają złudzeń i jak pisze express.co.uk „dla wielu nie są zaskoczeniem”. Najliczniejszą grupę wśród zagranicznych osadzonych stanowią Albańczycy – jest ich 969. Na kolejnych miejscach znajdują się Irlandczycy (718), Polacy (683) oraz Rumuni (674). W zestawieniu pojawiają się również obywatele Indii. Co więcej, znacząca część tych osób odbywa długie wyroki. Niemal jedna czwarta została skazana na co najmniej 10 lat pozbawienia wolności – wynika z analizy opublikowanej przez express.co.uk.

Wokół tych danych narasta polityczna burza. Część brytyjskich polityków otwarcie mówi o konieczności radykalnych zmian. Krytycy wskazują, że obecne przepisy, w tym Europejska Konwencja Praw Człowieka, utrudniają deportację skazanych. Szczególne kontrowersje budzą artykuły dotyczące prawa do życia rodzinnego oraz zakazu nieludzkiego traktowania, które – jak twierdzą przeciwnicy – bywają wykorzystywane do blokowania wydaleń.
Przeczytaj także: Londyn wstrząśnięty brutalnym morderstwem: Sprawca to młody Polak