
Trąba powietrzna uderzyła w popularny włoski kurort. To miało być kolejne spokojne popołudnie na jednej z najchętniej odwiedzanych plaż południowych Włoch. Zamiast beztroskiego wypoczynku pojawiły się jednak strach i chaos. Nad wybrzeżem Salento w ciągu kilku minut przeszła gwałtowna burza, której towarzyszyła trąba powietrzna. Silny wiatr porywał parasole, a plażowicze w pośpiechu szukali schronienia.

Trąba powietrzna uderzyła w popularny kurort
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 18 w rejonie Torre San Giovanni, popularnej miejscowości wypoczynkowej w gminie Ugento. Nad wodami Morza Jońskiego uformowała się trąba powietrzna, którą z plaży obserwowały dziesiątki osób. Świadkowie relacjonują, że wir był dobrze widoczny z brzegu i rozwijał się bardzo szybko. Wielu turystów wyciągnęło telefony, aby nagrać niezwykłe zjawisko. Chwilę później nad okolicę nadciągnęła ulewa, a pogoda zmieniła się niemal z minuty na minutę.
Silny wiatr wywołał panikę na plaży
Największym problemem okazały się gwałtowne porywy wiatru. Na plaży zaczęły latać ręczniki, leżaki i parasole, z których część została wyrwana z podłoża i porwana przez wiatr. Wiele osób próbowało ratować swój sprzęt plażowy, jednak większość zdecydowała się jak najszybciej opuścić zagrożony teren. Nagrania wykonane przez świadków pokazują ludzi biegnących w stronę parkingów i pobliskich budynków. W krótkim czasie plaża, która jeszcze chwilę wcześniej była pełna wypoczywających turystów, niemal całkowicie opustoszała.
Nie ma informacji o rannych
Jak podaje włoski portal tsp.it, na szczęście, mimo dramatycznego przebiegu zdarzeń, nie pojawiły się informacje o osobach poszkodowanych. Nie odnotowano również poważniejszych zniszczeń, choć wielu plażowiczów przyznaje, że sytuacja rozwijała się błyskawicznie i wywołała ogromny niepokój.
Przeczytaj też: Alarm wokół Airbusów A380. Wykryto pęknięcia w konstrukcji skrzydeł
Filmy przedstawiające trąbę powietrzną oraz moment, w którym wiatr porywa parasole i zmusza ludzi do ucieczki, szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych. Nagrania pokazują, jak w ciągu zaledwie kilku minut spokojne popołudnie na plaży zamieniło się w walkę z żywiołem.
