
Ten europejski kraj opanował kryzys emerytalny. Rosnąca długość życia i coraz niższa liczba urodzeń sprawiają, że systemy emerytalne w całej Europie znajdują się pod coraz większą presją. Rządy szukają sposobów na ograniczenie wydatków, podnosząc wiek emerytalny, zmieniając zasady waloryzacji świadczeń lub zwiększając składki. Podczas gdy w Wielkiej Brytanii wydatki na emerytury państwowe mają wzrosnąć do ponad 180 mld funtów rocznie jeszcze przed końcem dekady, jedno z europejskich państw zdołało w ciągu kilku lat znacząco poprawić sytuację swoich finansów publicznych.

Ten europejski kraj opanował kryzys emerytalny
Mowa o Słowacji, która od 2017 roku konsekwentnie reformuje swój system emerytalny. Po uzyskaniu niepodległości w 1993 roku Słowacja odziedziczyła bardzo hojny system emerytalny. Mężczyźni mogli przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a kobiety nawet w wieku 53 lat. Państwowe świadczenie wynosiło około połowy ostatniego wynagrodzenia, a prywatne programy emerytalne praktycznie nie istniały. Z czasem okazało się jednak, że taki model staje się zbyt kosztowny. W odpowiedzi rząd rozpoczął reformy. Wiek emerytalny został powiązany z oczekiwaną długością życia. Początkowo ustalono jego górną granicę na 64 lata, jednak później limit zniesiono, co oznacza, że w kolejnych latach będzie on stopniowo wzrastał wraz z wydłużaniem się życia mieszkańców. Zmieniono również zasady waloryzacji emerytur. Od 2023 roku świadczenia nie rosną już w pełni wraz ze wzrostem wynagrodzeń, lecz o 95 proc. tego wskaźnika.
Wydatki rosną znacznie wolniej
Efekty reform są wyraźnie widoczne. Jeszcze kilka lat temu prognozowano, że wydatki Słowacji na emerytury wzrosną do 2070 roku o 5,9 proc. PKB. Obecnie szacunki mówią już o wzroście wynoszącym jedynie 2,8 proc., czyli niemal o połowę mniejszym. Jednocześnie słowackie emerytury należą dziś do najniższych w Europie. Przeciętne roczne świadczenie wynosi około 8760 euro, czyli niespełna 7500 funtów. Dla porównania w Islandii średnia państwowa emerytura przekracza równowartość 30 tys. funtów rocznie.
Wydatki rosną znacznie wolniej
Mimo oszczędności Słowacja zachowała część dodatkowych świadczeń. Emeryci nadal otrzymują tzw. „13. emeryturę”, czyli jednorazową wypłatę przed Bożym Narodzeniem w wysokości ponad 660 euro. Przez pewien czas funkcjonowała także tzw. emerytura rodzicielska, zapewniająca dodatkowe świadczenie osobom, których dorosłe dzieci pracowały i odprowadzały składki. Program został jednak zlikwidowany w 2024 roku. Kobiety nadal mogą natomiast przechodzić na emeryturę wcześniej – o sześć miesięcy za każde wychowane dziecko, maksymalnie o półtora roku – pisze The Telegraph.
Wielka Brytania wciąż szuka rozwiązania
Eksperci podkreślają, że problem starzejącego się społeczeństwa dotyczy niemal wszystkich krajów Europy. W Wielkiej Brytanii wydatki na emerytury państwowe mają wzrosnąć z około 5 proc. PKB obecnie do 7,7 proc. PKB w latach 70. XXI wieku. Zdaniem specjalistów rządy mają do wyboru niewiele rozwiązań: wydłużanie aktywności zawodowej, ograniczanie wysokości świadczeń lub zachęcanie obywateli do większego oszczędzania na własną emeryturę. Każda z tych decyzji jest jednak politycznie trudna.
Przeczytaj też: Wielka Brytania ogłasza nowy wiek emerytalny. Europa idzie w tym samym kierunku
Przykład Słowacji pokazuje, że szybkie i konsekwentne reformy mogą znacząco poprawić stabilność finansów publicznych. Jednocześnie są one często okupione niższymi świadczeniami oraz koniecznością dłuższej pracy, co sprawia, że znalezienie równowagi między bezpieczeństwem budżetu a oczekiwaniami przyszłych emerytów pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnej Europy.
