Przejdź do treści

Pilne ostrzeżenie dla podróżujących do Londynu. Możliwe kolejne odwołani ai opóźnienia lotów

11/09/2026 18:54 - AKTUALIZACJA 11/09/2026 18:54
Nowa usługa na 12 lotniskach w Wielkiej Brytanii Foto: terminal lotniskowy

Pasażerowie planujący podróż do Londynu muszą przygotować się na kolejną falę poważnych utrudnień. Po awarii systemu kontroli ruchu lotniczego, która sparaliżowała brytyjskie lotniska i doprowadziła do odwołania setek połączeń, nadciągają następne problemy. Tym razem zagrożone są rejsy obsługiwane przez lotnisko Londyn-Gatwick, drugie największe w Wielkiej Brytanii. Zapowiedziana akcja protestacyjna potrwa łącznie dziewięć dni i przypadnie na okres wzmożonego ruchu. Związkowcy ostrzegają, że strajk zakłóci pracę portu, a opóźnienia mogą objąć zarówno loty krajowe, jak i międzynarodowe.

Jedno z największych lotnisk w Europie zostanie zamknięte Foto: lotnisko

Jak informuje brytyjski dziennik „Mirror”, do strajku ma przystąpić ponad 220 pracowników firmy Wilson James, zapewniającej na Gatwick pomoc pasażerom z niepełnosprawnościami, osobom starszym oraz podróżnym wymagającym wsparcia przy poruszaniu się po terminalu.

Protest został podzielony na dwa etapy. Pierwszy potrwa od 17 do 21 września, a drugi od 23 do 26 września 2026 roku. Oznacza to łącznie dziewięć dni potencjalnych zakłóceń w jednym z najbardziej ruchliwych portów lotniczych Europy.

Dziewięć dni strajku na lotnisku Gatwick

Strajkujący pracownicy pomagają pasażerom podczas odprawy, przemieszczania się między terminalami, wchodzenia na pokład oraz opuszczania samolotów. Ich nieobecność może więc wydłużyć obsługę rejsów i wywołać efekt domina. Nawet niewielkie opóźnienia przy wejściu na pokład mogą przesunąć godzinę odlotu, zaburzyć kolejne rotacje samolotów i doprowadzić do dalszych komplikacji.

Związek zawodowy Unite ostrzegł, że protest „nieuchronnie zakłóci funkcjonowanie Gatwick”. Spór dotyczy wynagrodzeń. Negocjacje pomiędzy pracownikami a firmą Wilson James trwają od maja, ale dotychczasowe propozycje zostały odrzucone.

Pracodawca zaproponował podwyżkę wynagrodzeń o 3,4 proc. w ciągu dwóch lat, jednorazową premię w wysokości 0,6 proc. oraz zwiększenie składek emerytalnych o 0,5 proc. Zdaniem związku oferta nie rekompensuje wieloletnich niskich płac oraz rosnących kosztów życia. Najsłabiej wynagradzani pracownicy zarabiają obecnie 14,71 funta za godzinę.

Przedstawiciel Unite Ben Davis podkreślił, że związek od miesięcy próbuje wynegocjować lepsze warunki. Jego zdaniem strajku można jeszcze uniknąć, ale firma musiałaby przedstawić zdecydowanie korzystniejszą propozycję.

Lotnisko zapewnia, że loty odbędą się zgodnie z planem

Władze Gatwick próbują uspokoić podróżnych. W oświadczeniu przekazanym dziennikowi „Mirror” poinformowały, że współpracują z firmą Wilson James, aby ograniczyć skutki protestu. Lotnisko spodziewa się, że linie lotnicze będą mogły realizować normalny rozkład rejsów.

Nie oznacza to jednak, że ryzyko problemów zniknęło. Największe utrudnienia mogą dotknąć pasażerów korzystających ze specjalnej asysty. Związkowcy nie wykluczają również opóźnień przy wsiadaniu i wysiadaniu z samolotów, które mogą wpłynąć na pozostałe połączenia.

Kolejny cios po paraliżu brytyjskich lotnisk

Zapowiedź strajków pojawiła się zaledwie kilka dni po poważnej awarii brytyjskiego systemu kontroli lotów. We wtorek 8 września problemy techniczne w NATS doprowadziły do czasowego wstrzymania części startów, licznych odwołań i wielogodzinnych opóźnień na największych lotniskach w kraju.

Według firmy analitycznej Cirium zakłócenia objęły tego dnia ponad 1700 rejsów, a 30,1 proc. z nich zostało odwołanych lub nie mogło wystartować. Następnego dnia nie zrealizowano kolejnych 417 lotów.

Pasażerowie podróżujący przez Gatwick w dniach protestu powinni przed wyjazdem sprawdzić informacje przekazywane przez przewoźnika. Osoby, które zamówiły pomoc na lotnisku, muszą liczyć się z wydłużonym oczekiwaniem i przyjechać do terminalu z odpowiednim wyprzedzeniem.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.