Przejdź do treści

Śledzili Boeinga 737 Ryanaira przez 24 godziny. Oto, ile lotów wykonał w tym czasie

24/10/2026 14:23 - AKTUALIZACJA 24/10/2026 14:24
Boeing 737 Ryanaira przez 24 godziny Foto: samolot Ryanair

Samolot pasażerski kojarzy się przede wszystkim z podróżą z jednego kraju do drugiego. Jednak dla tanich linii lotniczych każda maszyna jest przede wszystkim elementem precyzyjnie zaplanowanej układanki. Samolot musi spędzać jak najwięcej czasu w powietrzu, a postoje na lotniskach ogranicza się do niezbędnego minimum. Jak wygląda to w praktyce? Dziennikarze portalu Simple Flying przez 24 godziny śledzili jednego z Boeingów 737 obsługujących loty Ryanaira. Wynik pokazuje, jak intensywnie wykorzystywane są samoloty na europejskim niebie.

Boeing 737 Ryanaira przez 24 godziny Foto: samolot Ryanair

Osiem lotów w ciągu jednej doby

Obserwacją objęto Boeinga 737-800 o rejestracji 9H-QEB, należącego do Malta Air i wykorzystywanego do obsługi połączeń Ryanaira. Dziennikarze przeanalizowali jego pracę w poniedziałek 12 października 2026 roku. W ciągu jednej doby maszyna wykonała osiem lotów, przemierzając trasy między Sycylią, Albanią, północnymi Włochami, Francją i Sardynią. Łącznie spędziła w powietrzu ponad dziesięć godzin.

Dzień rozpoczął się jeszcze przed świtem. O godzinie 4:27 UTC samolot wystartował z Katanii na Sycylii i poleciał do Tirany w Albanii. Po około godzinie wylądował, a następnie wrócił na Sycylię. Kolejne rejsy prowadziły do Bolonii i z powrotem do Katanii. Przed południem maszyna miała już za sobą cztery odcinki lotnicze. Nie był to jednak koniec intensywnego dnia.

Z Sycylii do Francji, a później na Sardynię

Po porannych połączeniach we Włoszech samolot wyruszył w dłuższą podróż do portu lotniczego Paryż-Beauvais. Lot w kierunku Francji trwał około dwóch godzin i 45 minut. Po krótkim postoju maszyna ponownie wystartowała w stronę Katanii. Wieczorem Boeing wykonał jeszcze dwa loty krajowe: z Katanii do Cagliari na Sardynii oraz z powrotem na Sycylię. Ostatni rejs zakończył się po godzinie 22:00 UTC.

W ten sposób jeden samolot obsłużył osiem odcinków w ciągu jednego dnia kalendarzowego. Jak podkreśla Simple Flying, tak intensywny harmonogram wymaga ścisłej współpracy załóg, personelu naziemnego i służb odpowiedzialnych za utrzymanie maszyny.

Dlaczego samoloty Ryanaira tak krótko stoją na lotniskach?

Jednym z najważniejszych elementów modelu tanich linii jest szybka obsługa samolotów między kolejnymi rejsami. W przypadku przewoźników niskokosztowych standardowym celem może być około 25 minut postoju, choć rzeczywisty czas zależy od warunków operacyjnych. W tym czasie pasażerowie opuszczają pokład, personel sprawdza kabinę, obsługa zajmuje się bagażami, a samolot przygotowywany jest do kolejnego lotu. Wszystkie czynności muszą przebiegać niemal równolegle.

Takie rozwiązanie pozwala zwiększyć wykorzystanie floty i rozłożyć koszty zakupu lub leasingu samolotu na większą liczbę rejsów. Jednocześnie napięty harmonogram oznacza, że opóźnienie spowodowane pogodą, kontrolą ruchu lotniczego lub innymi problemami może wpłynąć na kolejne połączenia.
Przeczytaj też: Szef Ryanaira ostrzega pasażerów. Ceny biletów lotniczych mogą wzrosnąć nawet o 20 proc.

Jeden samolot, wiele tras i precyzyjny plan

Przypadek Boeinga 737-800 pokazuje, jak wygląda codzienna praca europejskiego lotnictwa niskokosztowego. Z punktu widzenia pasażera każdy lot jest osobną podróżą, ale dla linii lotniczej wszystkie rejsy tworzą jeden rozbudowany harmonogram.

Osiem lotów w ciągu doby nie jest więc wyłącznie ciekawostką. To przykład modelu działania, w którym liczy się wykorzystanie czasu, sprawna obsługa naziemna i dokładne planowanie. Dzięki temu samoloty mogą przewozić kolejnych pasażerów od wczesnego rana aż do późnego wieczora.