Przejdź do treści

Rodzina znalazła trzymetrowego pytona pod szopą. RTG ujawniło, co zjadł

13/09/2026 10:55 - AKTUALIZACJA 13/09/2026 10:55
Prawie trzymetrowy pyton znaleziony pod szopą Foto: zdjęcie ogrodu i wąż w kółku

Rodzina znalazła prawie trzymetrowego pytona pod szopą w swoim ogrodzie. Mieszkańcy Freehold w stanie New Jersey przeżyli szok, gdy podczas zwykłego podlewania kwiatów zauważyli ogromnego gada przemieszczającego się po posesji. Pyton birmański, gatunek, który nie powinien swobodnie żyć na wolności w tej części USA, szybko ukrył się pod budynkiem gospodarczym. Wezwani na miejsce specjaliści stanęli przed poważnym i nietypowym wyzwaniem, ponieważ rozmiary węża oraz wyraźnie powiększony brzuch uniemożliwiały prostą akcję ratunkową. Dopiero późniejsze badanie rentgenowskie wyjaśniło, co tak bardzo utrudniało wydostanie zwierzęcia.

Prawie trzymetrowy pyton znaleziony pod szopą Foto:  wąż

Prawie trzymetrowy pyton znaleziony pod szopą

Do niezwykłego odkrycia doszło w miejscowości Freehold w stanie New Jersey. Leslie Daley podlewała kwiaty, gdy dostrzegła dużego węża na terenie posesji, a chwilę później domownicy zauważyli otwór w narożniku szopy, do którego zwierzę miało się wślizgnąć.

Rodzina natychmiast skontaktowała się z Monmouth County SPCA. Pracownicy organizacji, po obejrzeniu nagrania przedstawiającego gada, nie kryli zaskoczenia jego rozmiarami i tym, że pyton birmański znalazł schronienie tak blisko domu.

Rodzina znalazła prawie trzymetrowego pytona Foto: pyton

Akcja ratunkowa była znacznie trudniejsza, niż zakładano

Wąż mierzył około 2,4 metra długości i ważył niemal 18 kilogramów. Początkowo ratownicy chcieli wyciągnąć go przez otwór, którym dostał się pod szopę, lecz szybko stało się jasne, że takie rozwiązanie mogłoby poważnie zranić zwierzę.

Pyton miał mocno powiększony brzuch po niedawnym posiłku, przez co nie mógł bezpiecznie przecisnąć się przez ciasne przejście. Rodzina poprosiła o pomoc znajomego, który rozebrał część podłogi szopy, dając ratownikom dostęp do węża od góry.

Prześwietlenie ujawniło, co połknął pyton

Nawet po odsłonięciu podłogi akcja wymagała dużej ostrożności, ponieważ ratownicy musieli odkopywać gada, nie narażając go na uraz. Po wydostaniu pytona pracownicy organizacji zdecydowali się wykonać zdjęcie rentgenowskie, aby sprawdzić zawartość jego żołądka i stan zdrowia zwierzęcia.

Badanie ujawniło, że wąż połknął oposa. Na szczęście nie był to domowy pupil, jednak specjaliści zwrócili uwagę, że tak duży pyton mógłby stanowić realne zagrożenie również dla psa albo kota.
Przeczytaj też: Był znanym i cenionym chirurgiem. To, co odkryto na jego komputerze, zaszokowało wszystkich

Skąd duży pyton znalazł się w New Jersey?

Posiadanie pytona birmańskiego w New Jersey nie jest całkowicie zakazane, ale wymaga odpowiedniego zezwolenia. Służby podejrzewają, że zwierzę mogło zostać wypuszczone przez właściciela bez wymaganych pozwoleń albo przez osobę, która nie była już w stanie opiekować się tak dużym gadem.

Jak informował „The Independent”, pyton ma trafić pod specjalistyczną opiekę, a następnie do zoo lub doświadczonego prywatnego właściciela mającego wymagane zezwolenia. Dla rodziny Daleyów najważniejsze jest, że niepokojący lokator został bezpiecznie usunięty spod szopy.