
Tragedia na torach w Wielkiej Brytanii. Dwie osoby zostały ciężko ranne, a 18 kolejnych trafiło do szpitali po wykolejeniu pociągu w East Sussex. Na miejscu rozpoczęło się śledztwo mające ustalić przyczynę wypadku. Pasażerowie muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami w podróżowaniu.

Trzy wagony wypadły z torów
Do wypadku doszło w czwartek, 13 sierpnia, po południu na trasie między Lewes a Haywards Heath. Pociąg Southern Railway jechał z londyńskiej stacji Victoria do Eastbourne, gdy trzy jego wagony wykoleiły się.
O godzinie 15:54 służby ratunkowe ogłosiły poważny incydent. Na miejsce skierowano liczne zespoły ratownicze, w tym pogotowie lotnicze. Dwie osoby odniosły ciężkie obrażenia i zostały przetransportowane do specjalistycznego centrum urazowego. Kolejnych 18 pasażerów przewieziono do szpitali z obrażeniami o różnym stopniu ciężkości. Świadkowie opisywali moment wypadku jako niezwykle przerażający.
AKTUALIZACJA: Nowe fakty w sprawie wykolejenia pociągu w Lewes. Śledczy znaleźli niepokojącą usterkę torów
Śledczy sprawdzają, co doprowadziło do katastrofy
Przyczyny wykolejenia bada Rail Accident Investigation Branch (RAIB). Specjalistyczne zespoły analizują zarówno stan pociągu, jak i infrastruktury kolejowej.
Na razie nie wiadomo, co dokładnie spowodowało wypadek. Pojawiły się pytania o stan torów w związku z wysokimi temperaturami. Tory mogą się nagrzewać znacznie bardziej niż powietrze, a rozszerzająca się stal może prowadzić do ich wygięcia, czyli tzw. wyboczenia toru. Śledczy nie potwierdzili jednak, że właśnie to było przyczyną wykolejenia.
Przeczytaj też: Pilot musiał ratować samolot nad Londynem. British Airways potwierdza poważny incydent
Poważne utrudnienia dla podróżnych
Jak informuje The Independent, w piątek pociągi nie kursują między Lewes i Haywards Heath. Wprowadzono autobusy zastępcze zatrzymujące się m.in. w Cooksbridge i Plumpton. Utrudnienia dotyczą również połączeń między Eastbourne, Hastings, Seaford, Brighton i Londynem. Podróżni udający się w stronę Eastbourne lub Hastings muszą przesiąść się w Brighton.
Problemy odczują także pasażerowie lecący z Gatwick. Kolej ostrzega, aby doliczyć do podróży co najmniej 150 minut, by mieć większą szansę na dotarcie na czas na lotnisko.
Przeczytaj też: Chwilę po starcie zaczęły się problemy. Samolot Ryanaira musiał zawrócić na polskie lotnisko
Linia kolejowa pozostanie zamknięta do odwołania, a służby kontynuują ocenę rozmiaru zniszczeń.
